Sandomierz może trafić na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wniosek o podjęcie działań zmierzających do zgłoszenia zespołu architektoniczno-krajobrazowego Sandomierza przekazał Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego dyrektor Muzeum Zamkowego. W mieście powstał też komitet honorowy, mający wspierać tę inicjatywę.
Wiceminister kultury, a zarazem generalny konserwator zabytków Bożena Żelazowska podkreśla, że cała procedura może potrwać około 8 lat. Będzie kosztowana i wymagająca znacznego wkładu pracy, trzeba będzie bowiem spełnić wiele wymogów.
– Do tego procesu chcemy zaangażować ekspertów: historyków, konserwatorów sztuki z kraju i zagranicy. Wniosek musi być dobrze przygotowany i dobrze napisany, zawierający wszystkie wymogi, rzetelnie opisujący obiekt – wymienia.
Gość Radia Kielce ocenia, że wniosek Sandomierza ma duży potencjał, ale jest także wyjątkowy, bo nie dotyczy jednego obiektu. Zdaniem wiceminister, cenna jest w związku z tym zapowiadana przez burmistrza i starostę inicjatywa utworzenia komitetu honorowego wspierającego prace nad wpisem.
– Jest tu duża liczba zabytków sakralnych, historycznych i niezwykłych. Jest bazylika katedralna, Dom Długosza, Zamek – to obiekty, które tworzą to miasto. Ale to też rynek, piękne kamienice, tu na każdym kroku mamy do czynienia z substancją zabytkową. Za nią są odpowiedzialne poszczególne instytucje i osoby. Zapraszamy do komitetu osoby, które są związane z tym miastem i ponoszą odpowiedzialność za opiekę nad tymi obiektami – dodaje.
Gość Radia Kielce przyznaje, że prace nad wnioskiem o wpis na listę UNESCO będą kosztowne. Zapewnia jednak, że Muzeum Zamkowe w Sandomierzu może liczyć na wsparcie merytoryczne i finansowe.
– Ta praca merytoryczna, ekspercka jest ceniona. Mamy świadomość, że będą potrzebne środki na ten cel. Jeśli to robi instytucja (prowadzi cały proces -przyp. red.) , to jest o tyle łatwiej, że może być zwiększona dotacja podmiotowa na pracę tej instytucji, a potem dotacje celowe. Mówimy o Muzeum Zamkowym, dla którego organem prowadzącym jest Minister Kultury i marszałek województwa, także liczę też na wsparcie samorządu. Wierzę, że samorządowi województwa także na tym zależy. Następne wspólne kroki samorządu i ministerstwa są potrzebne, by ułatwić drogę Sandomierza do tego tytułu – przekonuje.
Jednocześnie, Bożena Żelazowska ocenia, że Muzeum Zamkowe jest najlepszą instytucją, by poprowadzić proces, który ma szansę zakończyć się wpisem na listę UNESCO.
Wiceminister przypomina, że dotąd w Polsce było tylko 17 obiektów na liście UNESCO. To np. rynek starego miasta w Krakowie i Warszawie, Zamość oraz Wieliczka, która była pierwszym wpisem, dokonanym razem z Wawelem i kopalnią soli w Bochni. Natomiast w lipca tego roku do polskiej listy obiektów UNESCO dołączyło urbanistyczne centrum Gdyni. To wniosek nieco zbliżony do sandomierskiego. W przypadku Gdyby, procedura zajęła 8 lat.










