Łukasz Rogulski jest jednym z sześciu piłkarzy ręcznych Industrii, którzy opuszczają kielecki klub po tym mistrzowskim sezonie. 33-letni obrotowy spędził nad Silnicą dwa sezony. Przychodził jako uzupełnienie składu, a odchodzi jako człowiek, który powstrzymał francuską gwiazdę Wisły Płock Melvyna Richardsona w drugim meczu finałowym Orlen Superligi w Hali Legionów – pisano w mediach społecznościowych o postawie doświadczonego zawodnika.
Łukasz Rogulski będzie grał w kraju, z którego przeniósł się do Industrii, czyli w Rumunii, ale zmienia zespół. Od nowego sezonu będzie zawodnikiem czwartej drużyny zakończonej dwa tygodnie temu Ligi Nationale SCM Timișoara.
– Fajnie, że szkoleniowiec, który teraz będzie moim trenerem (George Buricea – przyp. red.), pamięta mnie jeszcze z tego poprzedniego okresu, kiedy grałem w Rumunii i bardzo o mnie zabiegał. Znam ten kraj i bardzo go polubiłem. Rumunia jest bardzo niedoceniana w Europie i na mapie piłki ręcznej również, a ma naprawdę bardzo fajną ligę. Myślę, że ambicją tego zespołu na przyszły sezon jest walka o najwyższe cele, czyli nawet o mistrzostwo i będziemy starali się to robić. To co mnie bardzo przekonało do podpisania kontraktu, to to, że będziemy grali w europejskich pucharach, w których bardzo chciałem zostać, bo po pobycie w Kielcach czuję się bardzo podbudowany i myślę, że możemy jeszcze też w tej Europie coś pograć. Ja mogę jako starszy już zawodnik, jakby nie patrzeć, doświadczony jeszcze gdzieś w tej Europie się pokazywać, bo nadal mam swoje ambicje. – powiedział z uśmiechem w rozmowie z Radiem Kielce Łukasz Rogulski.
Oprócz 33-letniego obrotowego Industrię po tym mistrzowskim sezonie opuścili również: bracia Alex i Daniel Dujszebajewowie, Jorge Maqueda, Klemen Ferlin i Bekir Cordalija.
W lipcu do zespołu z Kielc dołączą rozgrywający: Francuz Julien Bos, Chorwat Luka Klarica, Białorusin Kirył Rabcziński i Nigeryjczyk Yusuf Faruk oraz serbski bramkarz Dejan Milosavljev.










