Kapituła Orderu Orła Białego zdecyduje w poniedziałek (8 czerwca), czy odebrać najwyższe polskie odznaczenie państwowe prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Z taką inicjatywą wystąpił prezydent Karol Nawrocki i jest to reakcja na nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Lucjan Pietrzczyk stwierdził na antenie Radia Kielce, że trzeba poczekać na decyzję kapituły i potem nastąpią dalsze działania.
– Niech kapituła się zbierze, wypowie, a później będą dalsze rozmowy. Choć premier Donald Tusk już przekazał informację, że jeżeli kapituła zdecyduje o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy, to taką decyzję poprze. Jednak temat odznaczenia jest tylko małym fragmentem obecnego stanu relacji polsko – ukraińskich, które są fatalne – zaznaczył Lucjan Pietrzczyk.
Parlamentarzysta zwrócił uwagę, że patrząc na nieprzychylne nastroje Polaków wobec Ukraińców, to nie jest nic dobrego. Ukraina ma bowiem tylko dwie możliwości, albo będzie z Europą i Unią Europejską, albo z Moskwą.
– Więc sami wybierajmy, czy chcemy mieć Ukrainę w Unii Europejskiej na określonych zasadach, bo jest przecież proces akcesyjny. Albo wynegocjujemy odpowiednie warunki, albo Ukraina będzie pod kuratelą Moskwy. Jeśli chodzi o mnie, to nie chciałbym mieć ruskich na polskiej granicy. Mamy ich w obwodzie królewieckim, de facto też na granicy polsko – białoruskiej i to niech wystarczy – podkreślił polityk Koalicji Obywatelskiej.
Wołodymyr Zełenski poleciał na szczyt do Londynu przez Mołdawię, a nie z Polski. Do tej pory ze względów bezpieczeństwa podróżował z portu lotniczego w Rzeszowie. Ta zmiana może mieć związek z zaostrzeniem stosunków między Kijowem,a Warszawą.









