Mediana wynagrodzeń miesięcznych brutto w gospodarce narodowej w grudniu 2025 roku wyniosła 7 907,20 zł i była niższa o 19,4 proc. od przeciętnego wynagrodzenia brutto – podał Główny Urząd Statystyczny. Z danych wynika, że pensje w poszczególnych województwach bardzo się różnią. Nawet o 1700 zł.
W grudniu 2025 roku mediana wynagrodzeń miesięcznych brutto wzrosła nominalnie w stosunku do listopada 2025 roku o 6,4 proc., natomiast w stosunku do grudnia 2024 roku o 8,8 proc.
W tym samym okresie przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wzrosło nominalnie o 8,2 proc. w stosunku do listopada 2025 roku, a w stosunku do grudnia 2024 roku o 7,8 proc. i wyniosło 9 813,30 zł. Wśród mężczyzn wyniosło 10 087,86 zł (co stanowiło 102,8 proc. przeciętnego wynagrodzenia ogółem), natomiast wśród kobiet – 9 533,08 zł (97,1 proc. przeciętnego wynagrodzenia ogółem).
Wartość mediany wynagrodzeń różniła się w zależności od płci – wśród mężczyzn wyniosła 8 027,85 zł (101,5 proc. wartości ogółem), natomiast wśród kobiet – 7 783,00 zł (98,4 proc. wartości ogółem).
W sektorze publicznym mediana wynagrodzeń wyniosła 9 857,96 zł (co stanowiło 124,7 proc. wartości ogółem), natomiast w sektorze prywatnym była równa 6 895,00 zł – 87,2 proc. wartości ogółem.
W grudniu 2025 roku 10 proc. najmniej zarabiających osób otrzymało wynagrodzenie co najwyżej w wysokości 4 666,00 zł. Z kolei 10 proc. najwięcej zarabiających otrzymało wynagrodzenie co najmniej w wysokości 16 290,63 zł.
Wynagrodzenia w Świętokrzyskiem
Na portalu polskieradio24.pl czytamy, że to, w jakim województwie mieszkamy, ma ogromny wpływ na grubość naszego portfela. Absolutnym liderem zestawienia jest województwo mazowieckie, gdzie mediana zarobków mieszkańców wyniosła 8 988,56 zł brutto. Kolejne miejsca na podium zajmują województwo dolnośląskie (8 338,02 zł) oraz pomorskie (8 030,20 zł) oraz śląskie (8 011,46 zł). Silna pozycja tych regionów jest pochodną dużej koncentracji kapitału zagranicznego, rozwiniętego sektora IT oraz silnego przemysłu (m.in. wydobywczego i stoczniowego).
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na wschodzie i w centrum kraju. Stawkę zamyka województwo podkarpackie z medianą na poziomie 7 250,00 zł. Niewiele lepiej jest w Świętokrzyskiem (7 298,46 zł), Warmińsko-Mazurskiem (7305,30 zł) oraz Kujawsko-Pomorskiem (7437,39 zł). Niższe płace w tych rejonach to zazwyczaj efekt większego rozdrobnienia lokalnego biznesu, przewagi mikrofirm i dominacji słabiej opłacanych branż, w tym przetwórstwa oraz mniejszego handlu.
Jeszcze ciekawszy obraz krajowego rynku pracy rysuje się, gdy weźmiemy pod lupę medianę wynagrodzeń w poszczególnych gminach (według siedziby pracodawcy). Choć mogłoby się wydawać, że najwięcej zarabia się w biurowcach największych miast, prawdziwymi rekordzistami są mniejsze ośrodki, w których działalność prowadzą giganci przemysłowi.
Absolutnym liderem w grudniu 2025 r. okazała się podlaska Piątnica z medianą rzędu 13 100,00 zł brutto, a więc niemal dwukrotnie wyższą od wartości wskaźnika dla całego kraju. To zasługa lokalnej spółdzielni mleczarskiej, której bardzo dobra kondycja rynkowa winduje zarobki w całej okolicy. Drugie miejsce zajmuje podwarszawski Konstancin-Jeziorna (12 700,00 zł), co tłumaczy bliskość stolicy, zamożność mieszkańców oraz siedziby renomowanych klinik zdrowotnych i firm.
Ogromny wpływ na lokalne bogactwo ma także państwowa energetyka i górnictwo. Doskonałymi przykładami są Połaniec (12 670,83 zł) ze swoją potężną elektrownią, a także Bogatynia (11 754,52 zł) zlokalizowana w cieniu kopalni i elektrowni Turów. Nie można pominąć też gminy Kleszczów (11 117,70 zł), czerpiącej zyski z kopalni i elektrowni Bełchatów. W takich miejscowościach państwowe zakłady pracy dyktują warunki finansowe, wypłacając pracownikom wysokie pensje zasadnicze i premie sektorowe. Potwierdzają to również dane ujęte według miejsca zamieszkania – tam brylują Jerzmanowa (11 299,79 zł) oraz Polkowice (11 178,00 zł), będące „sypialniami” dla dobrze opłacanych kadr miedziowego giganta, spółki KGHM.








