Fragment średniowiecznego rękopisu z zapisem „Gaude Mater Polonia”, pierścień, który według przekazów należał do Zygmunta I Starego, oraz 11 miniatur kolejowych z przedwojennego Muzeum Komunikacji w Warszawie – wracają z Niemiec do Polski.

Zgodnie z przekazami przewieziono je do stacji kolejowej w Sierpcu, a następnie koleją do Królewca. Najprawdopodobniej w ten sposób wywieziony został również fragment średniowiecznego rękopisu z zapisem „Gaude Mater Polonia”. Po grabieży wojennej rękopis znalazł się w zbiorach Staatsbibliothek zu Berlin.
W 1978 r. do Biblioteki Seminarium Duchownego w Płocku powróciła XII-wieczna Biblia płocka (zwrócona przez Uniwersytet w Getyndze), a w 2015 r. – XII-wieczny Pontyfikał płocki (z Bawarskiej Biblioteki Państwowej) oraz kilkanaście kart, które są częścią średniowiecznego kopiariusza z Płocka (z Biblioteki Uniwersyteckiej w Jenie).
Rękopis został zidentyfikowany w 2023 r. i opisany przez dr. Pawła Figurskiego, adiunkta w Zakładzie Muzykologii w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk, jako nieznane dotąd świadectwo tekstu średniowiecznego hymnu „Gaude Mater Polonia”. Odnaleziony w Staatsbibliothek zu Berlin fragment zawiera warianty tekstowe odmienne od najstarszego kompletnego przekazu znanego z antyfonarza kieleckiego, w związku z czym jest najprawdopodobniej najstarszą zachowaną notacją tego hymnu. Obiekt ma szczególną wartość źródłową dla badań nad historią polskiej kultury średniowiecznej, liturgii oraz muzyki.
Pierścień, należący według przekazów źródłowych do króla Zygmunta I Starego z dynastii Jagiellonów (na tronie polskim od 1507 do 1548 r.), wydobył w 1791 r. z królewskiego grobu w Katedrze na Wawelu Tadeusz Czacki – polski historyk, współzałożyciel warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, członek Komisji Skarbu Koronnego z ramienia Sejmu Rzeczypospolitej. Jego celem było zabezpieczenie klejnotów królewskich, których ogromna część została zrabowana przez wojska pruskie w 1795 r. Pierścień został wyjęty z królewskiego grobu wraz z innymi kosztownościami, m.in. krzyżykiem na złotym łańcuchu, zegarkiem w kształcie krzyża, ułamkiem złotym (dawna moneta – przyp. PAP) z cyfrą Zygmunta I oraz imieniem Bony oraz krzyżykiem brylantowym Anny Jagiellonki (królowej Polski od 1575 r.).
Przedmioty zostały przekazane księżnej Izabeli Czartoryskiej (1745-1835), kolekcjonerce i fundatorce pierwszego polskiego muzeum historycznego – Świątyni Sybilli w Puławach – najprawdopodobniej po 1796 r., kiedy wojska pruskie wycofały się z Krakowa, a miasto zajęły wojska austriackie. Księżna zdeponowała otrzymane klejnoty w hebanowej skrzyni, nazywanej Szkatułą Królewską, przechowywanej w Świątyni Sybili. W 1876 r. z inicjatywy księcia Władysława Czartoryskiego (1828-1894) nastąpiło otwarcie Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie. Szkatuła, po przewiezieniu do Krakowa, była wyłączona z inwentarza muzealnego i stanowiła rodzaj depozytu narodowego pod opieką Czartoryskich. Przechowywano ją w muzealnym magazynie i konsekwentnie uzupełniano o nowe odnalezione pamiątki po polskich monarchach.
W lipcu 1939 r. dyrektor Muzeum Książąt Czartoryskich gen. Marian Kukiel (1885-1973) zdecydował o wysłaniu niektórych obiektów muzealnych do pałacu Czartoryskich w Sieniawie, na południowym wschodzie Polski (obecnie woj. podkarpackie), co miało uchronić je przed grabieżą w przypadku ataku Niemiec na Polskę. Najcenniejsze dzieła, w tym m.in. Szkatuła Królewska, zostały przewiezione pod koniec sierpnia 1939 r., a następnie zamurowane w oficynie pałacu w Sieniawie. Jednak już w połowie września do miejscowości wkroczyły wojska niemieckie, które zajęły pałac i rozgrabiły najkosztowniejsze przedmioty. Najprawdopodobniej wtedy łupem okupanta padły pamiątki po polskich królach, w tym złoty pierścień Zygmunta I. Do zbiorów Schmuckmuseum Pforzheim (Niemcy) pierścień trafił w wyniku zakupu w 1963 r.
Informację o odkryciu w zbiorach Schmuckmuseum Pforzheim zaginionego pierścienia Zygmunta I Starego (diament, złoto, kamień szlifowany obustronnie, oprawiony) opublikowała dr Ewa Letkiewicz, prof. Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, w monografii „Klejnoty w Polsce. Czasy ostatnich Jagiellonów i Wazów”. Zgromadzona dokumentacja dotycząca pochodzenia pierścienia, a następnie jego oględziny przeprowadzone w 2022 r. przez polskich ekspertów oraz sporządzona na ich podstawie opinia potwierdziły, że jest to polska strata wojenna.
W marcu 2023 r. stronie niemieckiej został przekazany wniosek restytucyjny, który dał początek rozmowom na temat zwrotu zabytku. 12 maja tego roku Rada Miasta Pforzheim podjęła uchwałę o zwrocie pierścienia do Polski. Zabytek wróci do Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie.
11 miniaturowych eksponatów kolejowych pochodzi z kolekcji Muzeum Kolejowego w Warszawie, które funkcjonowało od 1928 r. W zbiorach muzeum znajdowały się eksponaty „Wystawy komunikacyjnej”, która odbyła się w 1927 r. we Lwowie, oraz modele zgromadzone przez ówczesne Ministerstwo Komunikacji.
W grudniu 1938 r. Muzeum Kolejowe przekształcono w Muzeum Komunikacji. Do wybuchu II wojny światowej instytucja zgromadziła ponad 4 tys. eksponatów, w tym prawie 400 modeli, 250 tablic i wykresów, ponad 550 fotografii oraz 8 tys. książek.
W drugiej dekadzie XX w. o obiektach pochodzących z przedwojennego Muzeum Komunikacji eksponowanych na wystawie w Deutsches Technikmuseum w Berlinie pisali Zbigniew Tucholski oraz Robert Kola, który w artykule pt. „Polonica z warszawskiego Muzeum Komunikacji w Berlinie” zidentyfikował część eksponatów. W 2024 r. pracownik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zidentyfikował 11 obiektów na stronie lostart.de. Siedem z nich wywieziono jesienią 1940 r., pozostałe – pomiędzy 1940 a 1945 r. Odzyskane obiekty trafią do Stacji Muzeum w Warszawie, kontynuującej ideę gromadzenia zbiorów kolejowych przedwojennego Muzeum Komunikacji.














