Blisko 90 młodych tancerzy, różne style i ogrom emocji na scenie. Tancerze rywalizowali podczas VII Turnieju Szkoły Kieleckiego Teatru Tańca.
Jak mówi Bartosz Penkala, kierownik szkoły Kieleckiego Teatru Tańca, turniej jest organizowany co roku na zakończenie sezonu.
– Na zakończenie roku organizujemy turniej dla dzieci w improwizacji jazzowej i modernie, aby sprawdzić efekty ich pracy w ciągu roku. Tancerze sami przygotowują swoje kompozycje choreograficzne, a ta konfrontacja jest formą dialogu między nimi i możliwością sprawdzenia, co jeszcze można poprawić na zajęciach – podkreśla.
Bartosz Penkala dodaje, że z roku na rok rośnie poziom uczestników.
– Rośnie świadomość taneczna naszych tancerzy. Ten turniej jest skierowany głównie do dzieci i młodzieży z grup średnio zaawansowanych i zaawansowanych. Grup początkowych nie zapraszamy do rywalizacji, aby nie zrażać ich do tańca. Z czasem widać, że ta potrzeba rywalizacji jest coraz większa i dzieci chętniej biorą w niej udział, co nas ogromnie cieszy – mówi.

Tancerze prezentowali choreografię w takich technikach, jak jazz, modern, a także disco dance. Jedna z uczestniczek, Michalina Matachowska przyznaje, że do rywalizacji przygotowała się w kilka dni.
– Dowiedziałam się w weekend, że będę występować, wcześniej nie byłam nawet zgłoszona. Wiąże swoją przyszłość z tańcem. Chciałabym kiedyś otworzyć swoją szkołę taneczną lub tańczyć u boku znanej osoby. Najważniejsze jednak, że chce się dalej rozwijać – podkreśla.
Z kolei Julia Klimczewska tańczy od siedmiu lat.
– Zaczęłam tańczyć, jak miałam 3 lata. Zaczynałam tutaj, a potem w innej szkole tańca, ale wróciłam, bo bardzo mi się tutaj podoba. Tańczę w kategorii jazz, który bardzo lubię, a mama mówi, że idealnie do niego pasuję – zaznacza.
Tancerzy ze Szkoły Kieleckiego Teatru Tańca rywalizowali w różnych kategoriach wiekowych. Turniej odbył się po raz siódmy.
























