Do ponad 400 wzrosła liczba strażackich interwencji w województwie świętokrzyskim po intensywnych burzach, jakie przeszły nad regionem. Pierwsze zgłoszenia strażacy otrzymywali od środowego (1 lipca) popołudnia. W sumie do czwartku (2 lipca) do godziny 8.00 wyjeżdżali 407 razy.
St. kpt. Marcin Bajur, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach podkreśla, że nie ma osób poszkodowanych, jednak nawałnica uszkadzała dachy, budynki i niszczyła drzewa.
– Najwięcej było właśnie wiatrołomów, tych od wczoraj odnotowaliśmy 236. Kolejne zgłoszenia jednak nadal napływają. 52 uszkodzone dachy na terenie województwa, 100 podtopionych budynków, 10 podtopionych dróg. Mieliśmy także zerwane dachy na budynkach mieszkalnych i gospodarczych – wymienia.
Najwięcej interwencji dotyczyło powiatów: kieleckiego – 88, starachowickiego – 75 i sandomierskiego – 60. Powyżej trzydziestu razy strażacy wyjeżdżali w powiatach koneckim i włoszczowskim, a powyżej dwudziestu zgłoszeń było w powiatach jędrzejowskim i buskim.
W sumie w działaniach w województwie świętokrzyskim bierze udział ponad 2,5 tysiąca strażaków Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Usuwanie skutków burz nadal trwa.














