W Stadninie Koni Michałów dobiega końca najważniejsze tegoroczne święto sportu. Przez cztery dni zawodnicy z Polski oraz wielu krajów Europy rywalizowali podczas Mistrzostw Europy Koni Arabskich Czystej Krwi i XVII Sportowych Mistrzostw Polski Koni Arabskich Czystej Krwi. W niedzielę na arenach stadniny rozgrywane są finały, które wyłonią mistrzów Europy w konkurencjach klasycznych i westernowych.
W programie finałowego dnia znalazły się m.in. ujeżdżenie, skoki przez przeszkody, trail, reining, ranch riding oraz konkurencje classic i western pleasure. O medale walczą najlepsi zawodnicy wyłonieni w sobotnich kwalifikacjach.

Wśród uczestników jest 18-letnia Lilly Hoover z Bawarii. Lilly Hoover podkreśla, że przyjazd do Michałowa był dla niej prawdziwą przygodą. Wraz z ekipą pokonała około 12 godzin drogi, a konie bardzo spokojnie zniosły podróż w przyczepie. Zawodniczka cieszy się z możliwości udziału w tak wyjątkowym wydarzeniu, które – jak zaznacza – jest dla niej szczególną okazją.
– Bardzo mi się podoba w Michałowie. Matka mojego wierzchowca pochodzi wprawdzie z hodowli janowskiej, ale miałam okazję przejechać się konno po tutejszych padokach. Ogromne wrażenie zrobił na mnie widok dużego stada koni, bo to naprawdę wyjątkowa i rozległa stadnina. Z przyjemnością wrócę do Michałowa – mówi.
Jak dodaje – od lat związana jest z jeździectwem westernowym. Ma własnego konia o imieniu Saguaro, z którym właśnie zwyciężyła klasę Traditional Arabian Riding Western. Jak sama podkreśla, jazda konna towarzyszy jej praktycznie od zawsze – jeździ, odkąd pamięta.
W niedzielę zdobyła też brązowy medal w reiningu. W ranch riding zajęła dziewiąte miejsce po tym, gdy jej koń spłoszył się podczas przejazdu. Dzień wcześniej wygrała rundy kwalifikacyjne w ranch riding oraz Traditional Arabian Riding Western, była druga w trailu, a także dwukrotnie zajęła szóste miejsce w reiningu i western pleasure.

Jak podkreśla Monika Słowik, prezes Stadniny Koni Michałów – zawody dostarczyły wielu emocji i nie brakowało niespodzianek.
– Konkursów było bardzo dużo, a wraz z nimi nie brakowało emocji. Zdarza się, że zawodnicy trenują przez cały rok, a podczas zawodów konie i tak mają własne pomysły. Było kilka dużych niespodzianek. Niektórzy liczyli na wyższe miejsca, ale koń odmówił posłuszeństwa. Zdarzały się też sytuacje odwrotne, gdy koń zaprezentował się znacznie lepiej niż podczas domowych treningów – mówi prezes Monika Słowik.
Jak dodaje, te mistrzostwa pokazują publiczności, że konie czystej krwi arabskiej to nie tylko okazy hodowlane, ale również wszechstronni sportowcy doskonale sprawdzający się pod siodłem, także w konkurencjach westernowych – mówi.
Prezes podkreśla również ogromne zaangażowanie organizatorów, pracowników stadniny i wolontariuszy, dzięki którym możliwe było sprawne przeprowadzenie zawodów na dwóch arenach konkursowych.
Na zakończenie wydarzenia, ok. godziny 17.00 zaplanowano Paradę Narodów oraz uroczystą ceremonię dekoracji medalistów Mistrzostw Europy.
































