Właściciel nielegalnej hodowli psów, którą odkryto w Kielcach trafił do aresztu.
Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania na dwa miesiące – poinformował st. asp. Jacek Borek z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Zgłoszenie o nielegalnej hodowli wpłynęło do służb w miniony czwartek (6 sierpnia). Funkcjonariusze, którzy udali się na miejsce znaleźli na dwóch posesjach ponad 300 psów i trzy martwe szczenięta – przypomniał oficer.
– Zwierzęta były przetrzymywane w warunkach, które budziły poważne zastrzeżenia. Psy zostały odebrane właścicielowi i trafiły pod opiekę organizacji zajmującej się ich ratowaniem. 35-letni mężczyzna został zatrzymany. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania na dwa miesiące – dodał.
35-latek odpowie przed sądem za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.
Sprawa wyszła na jaw po informacji przekazanej funkcjonariuszom przez kielecką Straż Miejską. Zgłoszenie dotyczyło warunków, w jakich miały być przetrzymywane psy. Wszystko wskazywało na to, że prowadzona hodowla może funkcjonować z naruszeniem obowiązujących przepisów.
Policjanci natychmiast rozpoczęli działania. Na miejscu, wspólnie z funkcjonariuszami, działali przedstawiciele Urzędu Miasta Kielce, inspektoratu weterynarii, pracownicy schronisk dla psów oraz fundacji zajmującej się ochroną zwierząt. Psy zostały zabezpieczone i odebrane właścicielowi. Trafiły pod opiekę organizacji, która zapewniła im niezbędną pomoc oraz opiekę weterynaryjną.
W związku ze sprawą policjanci zatrzymali 35-letniego właściciela posesji. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutów dotyczących znęcania się nad zwierzętami oraz prowadzenia hodowli z naruszeniem obowiązujących przepisów.
Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.










