W sieci rozpoczęła się fala wsparcia dla ponad 300 psów uratowanych w czwartek (6 sierpnia) z nielegalnej hodowli w Kielcach. Zwierzęta przebywają obecnie pod opieką Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt oraz fundacji w całej Polsce. Poszczególne podmioty prowadzą leczenie, zbiórki karmy i najpotrzebniejszych rzeczy dla zwierząt.
W akcję włączył się między innymi klub piłkarski Korona Kielce S.A., organizując zbiórkę darów podczas ostatniego meczu ligowego.
– Schronisko znalazło się w bardzo trudnej sytuacji, dlatego przygotowaliśmy przed meczem stoisko, gdzie kibice mogli zostawiać żywność i środki czystości. Do akcji dołączyli zawodnicy i pracownicy klubu, a przed spotkaniem udostępniliśmy link do zbiórki pieniężnej. Od kibiców odebraliśmy kilka kartonów potrzebnych artykułów – mówi Wiktoria Szyszka specjalista ds. marketingu w Korona Kielce S.A.
Alan Zaleski, opiekun zwierząt z kieleckiego schroniska, przyznaje, że ze względu na dużą liczbę przyjętych czworonogów każda forma wsparcia jest potrzebna.
– Przybywa u nas 100 psów odebranych podczas tamtej interwencji. Zwierzęta znajdują się pod stałą opieką lekarzy i techników weterynarii, którzy walczą o ich zdrowie i życie. Na ten moment najbardziej brakuje nam podkładów higienicznych, klatek kennelowych i zdrowej karmy. Można również przekazać pieniądze na naszą zbiórkę – mówi Alan Zaleski.
W sieci internauci publikują zapytania o możliwość adopcji czworonogów. Jednak jak informuje Alan Zaleski z uwagi na status prawny zwierząt zabezpieczonych w kieleckim schronisku, placówka nie ma możliwości przekazywania ich innym osobom.
Taka możliwość istnieje teoretycznie w przypadku Fundacji Judyta, która przyjęła 150 psów z kieleckiej pseudohodowli – informuje Małgorzata Brzezińska, prezes fundacji. Zachęca jednak do adopcji innych zwierząt, których stan zdrowia nie będzie wymagał wkładu finansowego, a również będzie realnym wsparciem dla fundacji.
– Diagnostyka i oględziny tych psów wykazały m.in. zapalenia płuc oraz rany na skórze. Bardzo poważny jest stan oczu i uszu tych zwierząt – zdiagnozowaliśmy m.in. uszkodzenia i urazy gałek ocznych, a u jednego doszło do wypadnięcia oka. Część z nich wciąż jest jeszcze badana. W naszej placówce łącznie przebywa ponad 900 czworonogów, więc jeśli ktoś chciałby dać im dom, to sugerujemy, aby to były inne przebadane i wyleczone już psiaki, a nie z tej konkretnej interwencji. To również będzie dla nas duże wsparcie – mówi Małgorzata Brzezińska.
Osoby, które nie są w stanie przygarnąć pod swój dach czworonoga mogą wesprzeć fundacje poprzez inne formy.
– Zwierzęta wymagają specjalistycznego żywienia, dlatego apelujemy przede wszystkim o karmę hipoalergiczną z królikiem, kocyki oraz środki czystości. Można także wpłacać pieniądze na naszą zbiórkę – zaznacza Małgorzata Brzezińska.
Przypominamy, że właściciel nielegalnej hodowli został zatrzymany i usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna w celu zapobieżenia ewentualnemu matactwu trafił do aresztu tymczasowego, gdzie spędzi najbliższe dwa miesiące. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.










