Wierzę, że w tej kadencji uda nam się podnieść kwotę wolną od podatku – mówił na antenie Radia Kielce poseł Artur Gierada, przewodniczący świętokrzyskiej Koalicji Obywatelskiej.
Komentując rządowe propozycje zmian podatkowych, które na razie nie obejmują takiego rozwiązania, polityk przyznał, że nie jest łatwo zbilansować budżet. Podkreślił, że rząd podchodzi do tego odpowiedzialnie. Zaznaczył jednak, że podniesienie kwoty wolnej od podatku było obietnicą wyborczą i trwają nadal rozmowy na temat tego rozwiązania.
– Często o tym zapominamy i wiem, że to brzmi jak usprawiedliwienie, ale my dziś naprawdę wydajemy ogromne pieniądze. Jesteśmy, można powiedzieć w takim przededniu wojny. Jeśli chcemy, żeby tej wojny nie było, to musimy wspierać nasz przemysł zbrojeniowy, musimy zbroić Polskę, polską armię. Przykładem tylko z tego tygodnia jest podpisana umowa z MESKO na 8 mld zł na Pioruny. A to tylko ułamek tego tortu zbrojeń, jaki mamy i ogromnych pieniędzy, jakie dziś wydajemy na: samoloty, okręty, amunicję, artylerię, bronę przeciwlotniczą, dronową. To naprawdę są kolosalne pieniądze. Robimy wszystko, by Polacy tego nie odczuli, nie musieli się na to zrzucać – wyjaśniał.
Na uwagę, że w obliczu wzrostu pensji, waloryzacja progów podatkowych jest matematycznie obojętna, poseł Artur Gierada przyznał, że jego zdaniem progi powinny być waloryzowane.
– Zresztą, co roku jest podnoszona najniższa krajowa dla tych najmniej zarabiających. Z kolei dla klasy średniej jest dzisiaj ogromna różnica przy wejściu w ten kolejny próg podatkowy, z 12 na 32 procent, w które wchodzimy z dnia na dzień. Rząd podniósł o 10 tys. zł ten pierwszy próg podatkowy i stworzył ten środkowy próg podatkowy, który wynosi 24 %. To przemyślana propozycja, bo dla naszego wspólnego budżetu jest dosyć neutralna. Zwiększyliśmy CIT, ale dla firm największych, które mają przychody powyżej 50 mln euro – podkreśla.
Na krytykę podwyżki podatku CIT ze strony przedsiębiorców gość Radia Kielce odpowiada:
– Na pewno będą trochę bardziej strzyżeni, nie mówmy, że 3% nie ma dla nich żadnego znaczenia, ale to są już naprawdę największe firmy, często z różnym kapitałem, na który składają się też fundusze inwestycyjne, czy wielu właścicieli. Jestem z natury liberałem, nie lubię podnoszenia podatków. Ministerstwo Finansów jednak mocno to przeanalizowało także w kontekście krajów sąsiedzkich, czy nadal będziemy konkurencyjni na ich tle. I tak, będziemy. Polska będzie konkurencyjna. Minister finansów podawał wzrost inwestycji w Polsce o 19% rok do roku. To pokazuje, że te firmy sobie dobrze radzą. Nikt ich nie chce zabijać, tylko żeby w tym trudnym czasie dołożyły się więcej do tego wspólnego budżetu – przekonuje polityk.
Artur Gierada przyznaje, że nie ma pewności, czy zaproponowanych zmian podatkowych nie zawetuje prezydent Karol Nawrocki.
Propozycję Przemysława Czarnka z PiS, który zachęca do zwiększenia progu podatkowego ze 120 do 180 tys. zł, Artur Gierada kwituje słowami, że opozycja może składać dowolne propozycje, bo nie odpowiada za budżet.










