Małopolski Wydział Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo w sprawie podpalenia fabryki dronów w Skarżysku-Kamiennej. Do pożaru doszło po północy z 30 na 31 sierpnia.
Zebrany materiał dowodowy wskazuje na uzasadnione podejrzenie, iż było to celowe podpalenie, powiedział Radiu Kielce rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.
– W wyniku pożaru zniszczeniu uległy powierzchnie magazynowe, a szacowana szkoda przekracza 15 mln zł. Dziś prokurator wszczął również śledztwo w sprawie umyślnego wywołania pożaru poprzez podłożenie ładunku zawierającego substancje łatwopalne. Prokurator zakwalifikował ten czyn jako przestępstwo o charakterze terrorystycznym popełnione na rzecz obcego wywiadu. Tego rodzaju przestępstwo zagrożone jest karą dożywotniego pozbawienia wolności – wyjaśnia Przemysław Nowak.
Dotychczas w sprawie nikt nie został zatrzymany, nikomu też nie przedstawiono zarzutów. Śledztwo prowadzone jest wspólnie z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i policją.
Jak informowało Radio Kielce do pożaru budynku przy ulicy Obuwniczej w Skarżysku-Kamiennej doszło w poniedziałek (31 sierpnia) po północy. Żywioł opanował halę o charakterze magazynowo-produkcyjnym, należącą do przedsiębiorstwa wytwarzającego systemy bezzałogowe.Małopolski wydział Prokuratury Krajowej wszczął w tej prawie śledztwo. Jest ono prowadzone w sprawie brania udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i dopuszczenia się przestępstwa o charakterze terrorystycznym, polegającego na celowym wywołaniu pożaru poprzez podłożenie ładunku zawierającego materiały łatwopalne.










