W Sandomierzu odbyły się uroczystości upamiętniające 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Po mszy w kościele św. Józefa zebrani przeszli przed pomnikiem 2 Pułku Piechoty Legionów AK gdzie odbyła się część patriotyczna obchodów.
Burmistrz Sandomierza Paweł Niedźwiedź przypomniał tragizm wojny, ludzkie cierpienia, żołnierski trud oraz okoliczności, które poprzedziły wybuch konfliktu. Podkreślił, że nigdy nie można dopuścić do tego, aby człowiek stał się niczym.
– Życie ludzkie, pojęcie człowieczeństwa nigdy jeszcze nie znaczyło tak niewiele. Człowieka sprowadzono do odrobiny tłuszczu, z którego można zrobić mydło, do garstki prochu, którym można użyźnić glebę. Stoimy tu, aby oddać hołd poległym, ale również po to, aby po raz kolejny złożyć przysięgę, że tej wolności, o którą walczyli nasi ojcowie nie oddamy nigdy – zakończył.
Harcerka Zuzia Mendyk powiedziała Radiu Kielce, że dzisiejsza data wywołuje wiele emocji.
– Dla nas jest to bardzo bliska sercu uroczystość. Wspominamy razem z władzami samorządowymi wydarzenia sprzed lat. Na pewno jest nam przykro, ale chcemy pielęgnować pamięć jako harcerze o tych ludziach, którzy zginęli za naszą Polskę, o ludziach, którzy po prostu byli, nie schowali się gdzieś w obliczu niebezpieczeństwa – podkreśliła harcerka.
Podpułkownik Wojciech Kuśmierczyk, dowódca 3. Sandomierskiego Batalionu Radiotechnicznego stwierdził, że 1 września to dzień refleksji.
– II woja światowa była największą tragedią w dziejach świata, nie tylko Europy. Dziś musimy pamiętać o ludziach, którzy wtedy zginęli, nie tylko o żołnierzach, ale i o cywilach i zrobić wszystko, by to się nigdy nie powtórzyło – dodał podpułkownik.
Obchody rocznicowe zgromadziły również Sandomierzan. Pani Marianna i pani Bronisława z Dziennego Domu Pobytu Senior Plus z prawobrzeżnej części miasta mówiły nam, że bardzo przeżywają dzisiejsze uroczystości.
– Wraca się pamięcią do historii, wiele lat mięło, ale jednak to jest wyjątkowa chwila godna rozwagi co to było, co to się działo z naszymi rodakami. Przychodzimy to co rok, żeby oddać im hołd i pomodlić się – mówiły kobiety.
Na zakończenie delegacje złożyły wiązanki kwiatów przy pomniku, a poczty sztandarowe oddały hołd, po czym wszyscy przeszli przed pomnik Władysława Barana – Westerplatczyka.




















