Działkowcy apelują do władz województwa o pomoc. Autor petycji skierowanej do urzędu marszałkowskiego wskazuje, że dotychczas programu dedykowanego dla Rodzinnych Ogródków Działkowych nie było i przekonuje że „wojewódzkie dokumenty środowiskowe dostrzegają znaczenie terenów zielonych, w tym ROD, dla zielonej infrastruktury i jakości środowiska. Utworzenie programu wsparcia byłoby praktycznym przełożeniem tych celów na retencję, bioróżnorodność, dostępność i adaptację do zmian klimatu”.
Autor petycji sugeruje, by na działania przeznaczyć w 2027 roku milion złotych i skierować je poprzez gminy dla ROD na przedsięwzięcia dotyczące m.in. retencji i gospodarki wodnej, modernizację alejek czy poprawę dostępności ogródków dla seniorów i osób z niepełnosprawnościami.
W petycji wskazano także przykłady rozwiązań w innych regionach – autor powołuje się tu na programy realizowane w województwach mazowieckim, łódzkim i pomorskim.
– Nie jesteśmy autorami tej petycji, ale w pełni ją popieramy – mówi Krzysztof Molęda, zastępca prezesa ROD im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. Dodaje, że petycja ma słuszny cel, bo potrzeby w ogrodach działkowych są bardzo duże, dlatego wszelka finansowa pomoc byłaby cenna.

Wiceprezes dodaje, że ogród im. Stefana Żeromskiego jest nie tylko największym tego typu ogrodem w Polsce, lecz w całej Europie i ma swoje potrzeby.
– Ogród powstał na początku lat 80’, kiedy zasoby wód były inne. Powstały zbiorniki wodne i studnie, które dziś się nie sprawdzają – zaznacza.
Pieniądze na te działania pochodzą z funduszu remontowego, a więc ze składek działkowców. Rocznie do dyspozycji działkowcy mają z niego ok. 100 tys. złotych, ale fundusz istnieje dopiero od dwóch lat. Poza tym mogą liczyć na dotacje z kieleckiego ratusza, a więc na kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie. Krzysztof Molęda nie kryje, że to kropla w morzu potrzeb.

Czy działkowcy będą mogły liczyć na wsparcie finansowe z wojewódzkiego programu? Przemysław Chruściel, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego informuje, że petycja wpłynęła 21 sierpnia, co oznacza, że urząd ma czas do drugiej połowy listopada, by się do tej propozycji ustosunkować.
– Jesteśmy obecnie na wstępnym etapie analizy sytuacji, dlatego jest jeszcze stanowczo za wcześnie, by przesądzać, jakie ostatecznie zapadną tu decyzje czy rozstrzygnięcia. Sprawą zajmują się obecnie dwa merytoryczne departamenty urzędu – Departament Rolnictwa i Obszarów Wiejskich oraz Departament Środowiska i Klimatu, które dokładnie przeanalizują zawarte w petycji oczekiwania i przedstawią zarządowi województwa propozycje ewentualnych dalszych działań – informuje.
Na terenie samych Kielc w ROD zrzeszonych jest kilka tysięcy osób.










