Na inaugurację rozgrywek grupy C II ligi koszykarze UJK Kielce pokonali we własnej hali zespół KS Cracovia 1906 Kraków 91:73 (27:20, 24:18, 24:28, 16:7).
Najwięcej punktów dla gości zdobył Daniel Piorun – 26, a dla gospodarzy Mateusz Czemerys – 22.
Trener przyjezdnych Łukasz Kasperzec, przyznał, że jego zespół zagrał słabszy mecz.
– Zaprezentowaliśmy się gorzej niż drużyna z Kielc. Gospodarze byli bardziej agresywni. Występują na parkiecie w praktycznie niezmienionym składzie od kilku lat, tylko się wzmacniają. U nas były duże rotacje, przyszło dużo młodych chłopców. Bardzo się cieszę, że mogłem właśnie do Kielc przyjechać na inaugurację, bo zobaczyli jak wygląda koszykówka. Próbowaliśmy gonić wynik, ale przez proste błędy i młodość okazało się to niemożliwe. Jeżeli robimy w meczu 27 strat, to trudno jest dogonić rywala – zaznaczył.
Rafał Gil, trener UJK Kielce, przyznał, że jego zespół nie jest jeszcze gotowy do gry w tym sezonie.
– Ten styl na pewno jest jeszcze do poprawy. W obronie brakło aktywności i takiej drapieżności. W ataku też nie mieliśmy super flow. Z boku to wyglądało, jakby ten mecz trwał 3 godziny i był dla kibiców nudny. Najważniejszy jest jednak nie styl, a zwycięstwo. Liga będzie wyrównana, długa, więc każda wygrana się liczy – podkreślił.
Oskar Lesisz, niski skrzydłowy UJK, przyznał, że były momenty w tym meczu, gdy przeciwnik zbliżył się na niebezpieczną odległość.
– Nasz były zawodnik Daniel Piorun rzucił kilka „trójek” z rzędu, ale nie pozwoliliśmy im, żeby nas doszli. Zatrzymaliśmy ich, i te przewagę dociągnęliśmy. Cieszy moja dobra skuteczność (17 pkt – red.), tym bardziej, że okres przygotowawczy był dla mnie ciężki. Wygraliśmy na inaugurację i to jest najważniejsze – zaznaczył.
W następnej kolejce, w sobotę (26 września) UJK Kielce zagra na wyjeździe z GTK II Gliwice.
















