Unijny projekt obrony flanki wschodniej otrzyma 60 mln euro, m.in. na wzmocnienie obrony przed dronami – powiedział w poniedziałek (28 września) w Brukseli wiceszef MON Paweł Zalewski. Polska chce też, by UE współfinansowała rozbudowę sieci wojskowych rurociągów paliwowych z Niemiec przez Polskę i dalej na wschód.
– Mamy do czynienia z narastającą liczbą aktów sabotażu, dywersji, przekroczeń granicy i przekroczeń w naszym obszarze powietrznym – powiedział wiceszef MON.
Zalewski dodał, że Polska chce, aby UE reagowała na tę eskalację i zwiększała finansowanie projektów służących bezpieczeństwu wschodniej granicy. Jednym z nich jest Eastern Flank Watch, czyli duży projekt obronny UE służący ochronie wschodniej granicy Unii.
Jak poinformował w poniedziałek Zalewski, Eastern Flank Watch ma otrzymać 60 mln euro z unijnego programu na rzecz przemysłu obronnego EDIP. Projekt obejmuje m.in. zwiększenie zdolności obrony przed dronami, obrony powietrznej i przeciwrakietowej, poprawę zdolności bojowych na lądzie oraz mobilności wojskowej.
– Chcielibyśmy uzyskać w nim jak największy udział – powiedział Zalewski dodając, że Polska chce być jednym z liderów wykorzystania tych środków. Minister podkreślił, że pieniądze mają zostać wykorzystane na zamówienia do końca 2027 roku.
Wiceszef MON poinformował również, że Polska zabiega o wykorzystanie kolejnego wieloletniego budżetu UE do rozbudowy wojskowej infrastruktury paliwowej na wschodniej flance.
– Chcielibyśmy, aby budżet Unii Europejskiej finansował czy współfinansował sieć wojskowych rurociągów paliwowych – powiedział Zalewski. Jak wyjaśnił, chodzi o system prowadzący z Niemiec przez Polskę dalej na wschód, który pozwalałby zaopatrywać w paliwo wojska lądowe i lotnictwo.
Temat ten był omawiany już na szczycie NATO w Ankarze, gdzie uzgodniono m.in. przesunięcie istniejącej sieci rurociągów na wschód w związku ze zmianą sytuacji bezpieczeństwa. Jak dodał Zalewski, Polska chce, aby w finansowanie tego przedsięwzięcia, obok NATO, zaangażowała się też Unia Europejska.








