O leczeniu onkologicznym z zastosowaniem napromieniowania dyskutują w Kielcach specjaliści podczas Ogólnopolskiej Konferencji Elektroradiologów.
Prof. Stanisław Góźdź, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Onkologii podkreśla, że elektroradiolodzy decydują o dawkach napromieniania pacjenta, a co się z tym wiąże, skuteczność leczenia.
– To właśnie od ich dokładności i staranności zależy jefekt radioterapii. Napromieniowanie musi być podane perfekcyjnie w tym samym miejscu, w którym zostało wcześniej zaplanowane, pod odpowiednimi kątami – dodał prof. Stanisław Góźdź.

Andrzej Kasza, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Elektroradiologów Radioterapii w ŚCO informuje, że leczenie pacjentów chorych na choroby nowotworowe za pomocą promieniowania jonizującego jest jedną z głównych metod leczenia chorób onkologicznych.
Jak dodaje, w ostatnich latach radiolodzy zwiększyli dawki napromieniowania.
– Kiedyś baliśmy się podawać dużych dawek napromieniowania obawiając się skutków ubocznych. Obecnie na całym świecie jest tendencja, by te dawki zwiększać, a tym samym skracać czas napromieniowania. W przeszłości podawaliśmy małe dawki napromieniowania, ale to leczenie trwało znacznie dłużej. Teraz te dawki zwiększyliśmy, bo na to nam pozwalają współczesne aparaty, akceleratory medyczne, czyli zaawansowane urządzenia do niszczenia komórek nowotworowych za pomocą wiązek promieniowania jonizującego. Oczywiście natężenie napromieniowania zależy od rodzaju nowotworu i jego stopnia zaawansowania – wyjaśnia Artur Kasza.

Radioterapia wykorzystywana jest w leczeniu m.in. raka prostaty, raka piersi, raka płuc, raka żołądka, czy nowotworów głowy i szyi.
XX Ogólnopolska Konferencja Elektroradiologów potrwa do piątku, 2 października.










