Piąte zwycięstwo z rzędu odnieśli świetnie spisujący się w rozgrywkach Betclic 3. Lidze piłkarze Naprzodu Jędrzejów. Podopieczni Łukasza Cabaja w 12. kolejce rozgrywek pokonali przed własną publicznością Sokół Kolbuszowa Dolna 1:0 (0:0).
Gola na wagę trzech punktów strzelił dla Żółto-Czarnych w doliczonym czasie gry Arleison Martinez.
Dla Kolumbijczyka to już szósta zdobyta bramka w tym sezonie.
– Jestem bardzo szczęśliwy, że strzeliłem kolejnego gola, która zapewniła mojej drużynie zwycięstwo trzy punkty. To jest bardzo ważne dla mnie. Mecz nie był łatwy dla nas, bo zespół z Kolbuszowej postawił trudne warunki, dlatego tym bardziej cieszymy się z wygranej. Trzy punkty zostają w domu i jedziemy dalej – powiedział szczęśliwy napastnik.
Niepocieszony po meczu był trener gości Sławomir Szeliga.
– To mecz dużo walki, dużo bardzo agresywnej gry. Mieliśmy swój moment, gdzie Jędrzejów przez chwilę grał w dziesiątkę, bo zawodnik miejscowych doznał kontuzji i musiał zejść z boiska. W tej przewadze mieliśmy dwie, a może nawet trzy sytuacje, z których przynajmniej jedną powinniśmy wykorzystać. I byłoby pozamiatane, a tak, dostajemy bramkę w ostatniej sekundzie spotkania. Wiadomo, uderzenie było bardzo ładne zawodnika Naprzodu, ale zawsze strata bramki w doliczonym czasie boli – stwierdził.
Łukasz Cabaj, trener Naprzodu Jędrzejów, chwalił po meczu zespół gości
– Bardzo dobrze zorganizowana drużyna, za wiele nam nie pozwolili szczególnie w pierwszej połowie spotkania. Myślę, że remis byłby tutaj wynikiem sprawiedliwym, ale czasem jak przepychasz takie mecze w ostatniej minucie, gdzie nie masz w zasadzie pół klarownej sytuacji przez cały mecz, to trzeba to docenić. Te punkty mogą być bardzo ważne w kontekście tabeli.
W następnej kolejce Naprzód zmierzy się na wyjeździe z Wisłoka Dębica.










