W 12. kolejce piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy Korona zmierzy się przed własną publicznością z wyżej notowanym GKS Katowice. Drużyny, które w tabeli dzieli różnica zaledwie trzech punktów, zgodnie przegrały swoje ostatnie mecze – Kielczanie w Poznaniu z Lechem 1:6, a ekipa ze stolicy Górnego Śląska u siebie z Pogonią Szczecin 0:1.
W roli trenera kieleckiego zespołu zadebiutuje Robert Kolendowicz, który zastąpił na tym stanowisku Jacka Zielińskiego. Urodzony w Poznaniu szkoleniowiec komplementuje sobotniego przeciwnika.
– Trener Górak zbudował fantastyczny zespół. Bardzo mi to imponuje i z przyjemnością oglądałem grę GKS-u – ich organizację oraz intensywność. To na pewno bardzo wymagający przeciwnik, ale jak każdy ma swoje deficyty. Naszym zadaniem będzie te braki rozpoznać, znaleźć na nie rozwiązanie i zadziałać tak, aby na koniec to Korona była zwycięska – stwierdził.
Gwiazdą katowickiego teamu jest z pewnością Bartosz Nowak, który w tym sezonie ma już na koncie cztery gole i osiem asyst.
– Wiadomo, że mają w swoich szeregach ponadprzeciętną indywidualność. Nowak to kluczowy zawodnik i pokazuje to nie od dzisiaj. Dlatego – jak każdy zespół w starciu z GKS-em Katowice – będziemy musieli zadbać o to, aby ograniczać i niwelować mu przestrzeń na boisku. To ważny gracz, ale ja skupiam się na zespołowości Katowiczan i ich działaniach kolektywnych, bo stoją one na bardzo wysokim poziomie – podkreślił Robert Kolendowicz.
46-latek jest szkoleniowcem Żółto-Czerwonych od wtorku (20.10). Z piłkarzami przeprowadził zaledwie cztery treningi, więc trudno spodziewać się, że w sobotę zobaczymy na boisku w pełni „autorską Koronę”.
– Czy na murawę wybiegnie już finalna wersja naszego zespołu? Jeszcze nie wiem, może być o to trudno. Postaramy się jednak tak zarządzać tym meczem, żeby ostatecznie zwyciężyć, bo to jest dla nas kluczowe. Chcemy przerwać naszą ostatnią serię słabszych wyników, dlatego zrobimy wszystko, aby tutaj, w domu i przy wsparciu kibiców, dopisać po meczu trzy punkty – zakończył Robert Kolendowicz.
– Na pewno jesteśmy świadomi, że to będzie bardzo ciężkie spotkanie, ponieważ według mnie GKS Katowice to jedna z najlepszych drużyn na początku tego sezonu. Mają w swoich szeregach zawodnika, który utrzymuje bardzo dobrą formę z poprzednich rozgrywek (red. Bartosz Nowak). Trenerzy uczulają nas na niego, ale musimy też skupić się na sobie i na tym, co sami mamy do zrobienia. Wydaje mi się, że to idealny mecz, aby zwyciężyć i w ten sposób zmazać plamę po spotkaniu z Lechem w Poznaniu – powiedział Dawid Błanik.
W tym sezonie Koronie nie najlepiej wiedzie się na własnym stadionie. Na Exbud Arenie Kielczanie wygrali zaledwie jeden mecz.
– Nasz stadion zawsze był twierdzą, a drużynom przyjeżdżającym do Kielc bardzo trudno było tu wygrać. Cały czas rozmawiamy o tym w szatni, jesteśmy tego świadomi i musimy zrobić wszystko, żeby to odwrócić. Rywale znów muszą mieć świadomość, że aby wywieźć stąd trzy punkty, będą musieli dać z siebie sto dziesięć procent. W głównej mierze musimy poprawić grę w defensywie i dotyczy to całego zespołu, bo jeśli spojrzymy na naszą kadrę, to formacja ofensywna jest bardzo mocna – podkreślił 29-letni pomocnik.
Mecz 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Korona zmierzy się na stadionie przy ulicy Ściegiennego z GKS Katowice, rozpocznie się w sobotę o godzinie 14.45 i w całości będzie transmitowany na antenie Radia Kielce. Jego przebieg będzie można również śledzić na radiokielce.pl.










