Koksowniki na przystankach to pomysł ozorkowskiego magistratu na mroźne dni. Dzięki nim można się ogrzać, czekając na spóźniające się często zimą autobusy czy busy.
– Być może niektórym kojarzy się to dość specyficznie z minionymi latami, niemniej dla mnie jest to sprawa bardzo ważna dlatego, że w ten sposób możemy zapewnić ciepło dla pasażerów, mieszkańców Ozorkowa, którzy przemieszczają się autobusami – mówi Jacek Socha, burmistrz miasta.
Koksowniki znikną z ozorkowskich przystanków, kiedy skończą się siarczyste mrozy.








