Podczas piątkowej akcji kaskadowego pomiaru prędkości policjanci w całym kraju za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym zatrzymali 232 praw jazdy – powiedział komisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Dodał, że w ostatni weekend zatrzymano prawie tysiąc nietrzeźwych kierowców.
Jak informował wcześniej komisarz Robert Opas, w piątek policjanci w całym kraju przeprowadzili akcję kaskadowego pomiaru prędkości.
– Kaskadowy pomiar prędkości to sposób na „wychwycenie” największych piratów drogowych. Policjanci prowadzić będą kontrolę prędkości na określonym odcinku drogi przez więcej niż przez jedną załogę – tłumaczył, dodając, że na polskie drogi wyjadą także policyjne załogi „SPEED”.
Z kolei we wtorek policjant przekazał statystyki dotyczące tej akcji.
– W piątek w całym kraju za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym zatrzymanych zostało 232 praw jazdy – powiedział Opas.
Dodał, że jest to drugi najwyższy wyniki we wrześniu. Więcej praw jazdy zostało zabranych 11 września – wówczas uprawnienia straciło 319 kierowców.
– Łącznie od 1 do 20 września policjanci za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym zatrzymali 3533 prawa jazdy. W analogicznym okresie w ubiegłym roku było ich 2960 – podkreślił.
Poinformował również o danych dotyczących zatrzymań nietrzeźwych kierowców.
– W ciągu ostatniego weekendu policjanci zatrzymali 954 nietrzeźwych kierowców. To o 248 więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku – podał.
Wskazał także, że od 1 do 20 września funkcjonariusze na polskich drogach zatrzymali 5986 nietrzeźwych kierowców (w 2019 r. – 5643).
– Pamiętajmy, że na drogach nie jesteśmy sami, że są inni uczestnicy ruchu drogowego. Dlatego apelujemy o rozwagę i rozsądek. W największej mierze bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu zależy bowiem od kierowców – zaapelował policjant.








