Przed zgierskim sądem staną trzy osoby oskarżone o składowanie niebezpiecznych odpadów w Dąbrówce-Strumiany pod Zgierzem. To 43-letnia właścicielka wyrobiska, 61-letni właściciel jednej ze zgierskich firm, który zlecił transport odpadów i 49-letni właściciel firmy działającej obok żwirowni.
Sprawę nielegalnego składowania odpadów ujawniło w 2018 roku Radio Łódź. Jak ustalił wówczas reporter rozgłośni, do żwirowni trafiały odpady medyczne z jednego z Warszawskich szpitali. Pod ziemią zakopywane były też odpady niebezpieczne.
W pobranych próbkach znacząco przekroczone były wartości metali ciężkich, takich jak ołów i kadm.
– Z ustaleń poczynionych w sprawie wynika, że odpady te były przechowywane w sposób stwarzający zagrożenie dla życia i zdrowia człowieka oraz środowiska naturalnego. Zarzucono oskarżonym przestępstwa zagrożone karom pozbawienia wolności do lat pięciu – informuje Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej.
Wszyscy oskarżeni nie przyznali się do winy. Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Łęczycy.








