Jedne obniżają, drugie podwyższają ceny. Średnie obłożenie w sprawdzonych przez nas obiektach wynosi około 20 procent.
Niektórym w wyjściu z finansowych tarapatów ma pomóc przerzucenie części kosztów na klienta. Więcej gości melduje się jednak w tańszych ośrodkach. Jak mówi manager jednego z podpoznańskich hoteli, Agnieszka Wilk, wielu klientów zwraca szczególną uwagę na warunki sanitarne.
– Życzą sobie, do czego mają prawo, że chcą sobie zjeść w ogrodzie, czyli na wolnej przestrzeni. I po prostu jasno zaznaczają, że taki i taki rodzaj posiłku o takiej i takiej godzinie ma być podany do pokoju, czyli po prostu nie korzystają z przestrzeni restauracji. Nasza konkurencja podwyższa ceny. My tych cen jeszcze nie podnieśliśmy. Powiem szczerze, że wstrzymuję się z tą decyzję, bo jestem też sama ciekawa czy będziemy hotelem pierwszego wyboru z racji na cenę – podkreśla.
Hotelarze, z którymi udało się porozmawiać dziennikarzom Radia Poznań, podkreślali, że koszt prowadzenia obiektu w trakcie pandemii nie spada, a czasami wręcz rośnie z powodu bardziej szczegółowej dezynfekcji.








