53 centymetry – tyle według wskazań na piątek wynosi stan Wisły na wysokości bulwarów w Warszawie. Hydrolodzy alarmują, że poziom rzeki opada regularnie z każdym dniem i tak będzie w kolejnych tygodniach. Prognozy nie są optymistyczne.
– Obawiamy się, że rekord – 26 centymetrów z 2015 roku zostanie pobity już na początku lata – mówi w rozmowie z Radiem dla Ciebie hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Paweł Staniszewski. – Niebezpieczne jest to, że stan Wisły jest tak niski już wiosną. Dotychczas minima były notowane na przełomie lata i jesieni – dodaje.
Stołeczny ratusz uspokaja, że dostawy wody w mieście nie są zagrożone. Urzędnicy apelują jednak o rozsądne gospodarowanie surowcem. – Czuwamy nad sytuacją. Nie ma co ukrywać, że susza może wystąpić w tym roku, ale trzymamy rękę na pulsie. Na pewno będziemy apelować do mieszkańców o rozsądne gospodarowanie wodą, natomiast w chwili obecnej nie mamy się czego obawiać. Woda będzie dostępna i będzie płynęła w naszych kranach – mówi rzeczniczka ratusza Karolina Gałecka.
Od 1 maja IMGW będzie wydawał ostrzeżenia związane z suszą hydrologiczną – bezstopniowe i bezterminowe. Będą wydawane za każdym razem, gdy przepływ wody i jej spadek poniżej odpowiedniego poziomu wystąpi w trzech sąsiadujących ze sobą zlewniach, a także gdy prognoza opadów na 10 dni będzie niekorzystna. Pierwsze ostrzeżenie ma zostać wydane już właśnie 1 maja lub nawet 30 kwietnia wieczorem.
Aktualną sytuację hydrologiczną można śledzić na stronie stopsuszy.imgw.pl – platforma skupia dane i analizy służące do monitorowania stanu wód w kraju.








