Około 30 tysięcy Polaków, którzy chcą wrócić do kraju zarejestrowało się na stronie PLL LOT. Po zamknięciu granic rząd organizuje powroty Polaków z zagranicy drogą lotniczą.Rodakom pomagają służby konsularne.
„Powrót do domu” to największa akcja logistyczna od wielu lat – tak o inicjatywie sprowadzania rodaków do Polski w związku z koronawirusem mówi premier Mateusz Morawiecki. Jak zaznaczył, z inicjatywy rządu i PLL LOT Polacy wracają z ponad stu miejsc na świecie.
To Delhi, to Bangkok, to Afryka Północna, oczywiście Stany Zjednoczone, wiele kierunków włączając w to również Afrykę. Jesteśmy również w kontakcie z państwami, których obywatele chcą przejechać na zasadzie pewnego korytarza sanitarnego przez Polskę, również im to umożliwiamy
– mówił Mateusz Morawiecki.
Na konferencji prasowej po posiedzeniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz powiedział, że władze koncentrują się na organizacji powrotów z takich krajów, jak Norwegia, Wietnam, Tajlandia, Grecja, Dominikana. Wczoraj wróciło do kraju 1 tysiąc 400 Polaków. Dziś, jak się szacuje, wróci około 4 tysięcy z Larnaki na Cyprze, Malty, Tbilisi, Londynu, Dublinu, Barcelony i Reykjavíku.
Jutro przylecą samoloty z Kolombo w Sri Lance, Londynu, Malagi, Tbilisi, Malty, Dublina i Larnaki. W kolejnych dniach zarezerwowano loty dla Polaków chcących wrócić z Delhi, Bangkoku, Toronto, Nowego Jorku, Phuket w Tajlandii, Chicago i Hanoi.








