Na sieradzkim Rynku stanęły lodowe sanie. Mieszkańcy, uczestniczący w Jarmarku Adwentowym, mogli obserwować proces ich tworzenia.
Najpierw, na płycie Rynku, rzeźbiarze ustawili lodowe bloki, by później, między innymi, piłą tarczową wyciąć kształt pełnowymiarowych sań, opowiada Paweł Krystyniak.
– Zbudowaliśmy takie sanki dla świętego Mikołaja. Waży to wszystko około 600 kg. Na miejsce przywieźliśmy elementy, które trzeba było obrzeźbić. To jest ozdoba, można w nich usiąść i zrobić sobie zdjęcie.
Mieszkańcy od razu po zakończeniu prac skorzystali z tej okazji. Jednak wycinanie kształtu i misternych zdobień trwało kilka godzin.
– Dużo wysiłku potrzeba. Wygląda to na trudne, ale najwięcej uroku ma to, że wyglądają, jakby były ze szkła – mówili starsi i młodsi sieradzanie.
W saniach można usiąść, są też podświetlone. Niestety, przy obecnej dodatniej temperaturze, mogą się stopić do poniedziałku.








