Katastrofa budowlana w miejscowości Nowy Konik w powiecie mińskim. Zawaliła się część hali nowo budowanego marketu. Poszkodowane są cztery osoby, jedna osoba nie żyje. W akcji brał udział śmigłowiec LPR.
Do zdarzenia doszło przy ul. Terespolskiej. Uszkodzeniu uległa nowo budowana hala marketu.
– Na miejscu są policjanci, są strażacy, jedzie również prokurator i grupa dochodzeniowo-śledcza. Będziemy wykonywali czynności procesowe, aby wyjaśnić okoliczności tego wypadku. Została powiadomiona Państwowa Inspekcja Pracy, zarządzanie kryzysowe i nadzór budowlany. Te wszystkie instytucje będą weryfikowały to zdarzenie, aby ustalić, co tak naprawdę się stało. Jakie były przyczyny tego wypadku – mówi oficer prasowy mińskiej policji Marcin Zagórski.
Do tragedii doszło, kiedy pięciu mężczyzn przenosiło po stropie element konstrukcyjny powstającej hali.
– Ten strop po prostu w pewnym momencie się pod nimi zawalił – wyjaśnił.
– Jeden mężczyzna został przygnieciony elementami tego stropu. Kiedy dotarły do niego służby, był nieprzytomny. Podjęto reanimację, ale niestety na skutek odniesionych obrażeń mężczyzna zmarł na miejscu – powiedział policjant.
Jak dodał, trzech pozostałych poszkodowanych mężczyzn trafiło do szpitala.
– Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – powiedział Zagórski.
W okolicy nie ma utrudnień w ruchu ani groźby pożaru.








