Zarząd Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego „Sandomierz” organizuje dzisiaj otwarte spotkanie z mieszkańcami osiedla przy hucie. Ma to związek z ostatnim burzliwym przebiegiem Walnego Zebrania członków tego gremium, kiedy to mieszkańcy nie zgodzili się na przyjęcie porządku obrad, w którym nie było tematów, które najbardziej ich interesują. Chodzi o remonty bloków.
Ich zdaniem, spółdzielnia w ogóle nie dba o bloki, klatki schodowe i piwnice, podczas gdy pobierane są pieniądze na fundusz remontowy średnio 50 złotych miesięcznie. W budynkach pękają ściany, są zapadliska i brudne, niemalowane od lat korytarze. Prezes Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego „Sandomierz” Andrzej Bolewski twierdzi, że 4 lata temu na Walnym Zebraniu został zobowiązany przez mieszkańców do gromadzenia pieniędzy z funduszu remontowego na wkład własny dotyczący termomodernizacji wszystkich bloków. Ta inwestycja kompleksowo załatwiłaby problemy, o których mówią mieszkańcy.
Prezes dodał, że jest w stanie przedstawić rozliczenia z funduszu remontowego dla każdego z bloków. Spółdzielnia nie dostała środków na termomodernizację z RPO i teraz stara się o nie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.
– Dzisiejsze spotkanie ma służyć temu, aby mieszkańcy zadawali członkom zarządu spółdzielni pytania, które ich nurtują i otrzymają na nie odpowiedzi – powiedział nam prezes Andrzej Bolewski.
Początek spotkania o godzinie 18.00 w Porcie Kultury.








