Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie dojdzie w tym roku do wyremontowania czterech sandomierskich ulic. Tym samym przepadną promesy przyznane na ten cel z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej- w sumie ponad milion złotych. Inwestycje miały objąć ulice: Schinzla i Dobkiewicza przy szpitalu oraz Cieśli i Maciejowskiego jednak w przetargach nie udało się wyłonić wykonawców.
Zdaniem burmistrza Marka Bronkowskiego problemem jest brak wykonawców. Jak tłumaczy na remonty ulic ogłaszane były w sumie trzy przetargi, dwa trzeba było unieważnić, ponieważ nikt się nie zgłosił. Do kolejnego przystąpiło dwóch oferentów z których jeden zrezygnował a drugi nie spełniał wymogów formalnych. Ze względu na późny, jesienny termin, miasto nie zdecydowało się na ogłoszenie kolejnego przetargu ponieważ wykonawca nie zdążyłby z dokończeniem inwestycji w tym roku i jej rozliczeniem, a tego wymaga ministerialna promesa.
Pierwszy przetarg został ogłoszony w połowie czerwca co według burmistrza jest wystarczającym terminem do realizacji zadania. Innego zdania jest przewodniczący Rady Miasta Robert Pytka. Twierdzi że wszystkie formalności związane z przetargami i remontem ulic można było przygotować znacznie wcześniej ponieważ już pod koniec grudnia ubiegłego roku znana była wstępna lista inwestycji, które mogą otrzymać promesę z ministerstwa i widniały na niej sandomierskie ulice. Przewodniczący dodaje, że niewykorzystanie promesy to duża strata finansowa dla miasta. Pieniądze, te można by wykorzystać np. na budowę parkingów czy cząstkowe remonty ulic.
Przebudowa czterech ulic ma być przeniesiona na przyszły rok. Burmistrz zapowiada, że będzie się starał o kolejne dofinansowanie remontu.








