Sąd Rejonowy w Kielcach uniewinnił byłego działacza Solidarności Stanisława Bieńka od zarzutu utrudniania kieleckiej demonstracji Komitetu Obrony Demokracji.
Opozycjonista miał postawione trzy zarzuty, m.in. dotyczący włączenia syreny alarmowej, która miała zagłuszyć odbywające się legalnie zgromadzenie. Sąd po zapoznaniu się z zeznaniami świadków, a także po obejrzeniu materiału filmowego nakręconego przez policję, ustalił inny przebieg tego zdarzenia. „Syrena była włączona przed demonstracją, ale nie przez Stanisława Bieńka. Sąd ustalił, że to urządzenie posiadane było przez inną osobę” – stwierdzono na odbywającej się dzisiaj rozprawie. Wyrok jest nieprawomocny.
Protest KOD zorganizowany został 19 grudnia ubiegłego roku przed Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim. Był wyrazem sprzeciwu wobec zmian wprowadzanych w Trybunale Konstytucyjnym. Do incydentu z zatrzymaniem Stanisława Bieńka doszło na początku zgromadzenia. Po zatrzymaniu przez policję obwinionego i udzieleniu mu pouczenia, manifestacja przebiegła bez przeszkód.

Archiwalne zdjęcie z demonstracji. Moment zatrzymania Stanisława Bieńka








