Były partyzant Armii Krajowej Feliks Przyborowski prawdopodobnie nie usłyszy zarzutu nielegalnego przechowywania broni. Jak już informowaliśmy, 87-letni mężczyzna po ponad 70 latach zwrócił pistolet maszynowy oraz rakietnice do Muzeum Regionalnego PTTK w Końskich. Broń posiadał od czasu od II wojny światowej.
Dochodzenie w sprawie nielegalnego arsenału wszczęła policja. Polskie prawo przewiduje za nielegalne posiadanie broni karę do ośmiu lat więzienia.
W tej sprawie interweniował Minister Sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. Powiedział, że nawet jeśli pod względem formalnym 87-letni weteran przetrzymywał broń bez pozwolenia, to trzeba wziąć pod uwagę szlachetne pobudki mężczyzny. Sprawą zajmuje się teraz policja i Prokuratura Rejonowa w Końskich. Wszystko wskazuje jednak na to, że prokurator nie przedstawi żadnych zarzutów i mężczyzna nie będzie ukarany.
Przypomnijmy, do Dyrektora Muzeum PTTK zgłosił się mieszkaniec Końskich, który chciał oddać do muzeum pamiątki związane z II Wojną Światową. Feliks Przyborowski przekazując broń – opisał także jej historię. Jak się okazuje pistolet maszynowy STEN otrzymał po zaprzysiężeniu na łącznika AK w 1943 roku, natomiast rakietnica ostatni raz była używana w trakcie odbijania więźniów z kieleckiego więzienia w 1946 roku.








