Karę dwóch lat i czterech miesięcy więzienia wymierzył Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim sprawcy dwóch fałszywych alarmów bombowych na lotniskach w Modlinie i w Warszawie w kwietniu tego roku – poinformował Sąd Okręgowy Warszawa-Praga. Jak podaje PAP jednocześnie skazany, mieszkaniec Starachowic ma zapłacić – łącznie 24 tys. zł, po 12 tys. zł dla każdego z lotnisk.
Pracownicy lotnisk i służby, telefony z informacjami o bombach odebrali 5 kwietnia. W związku z tym z modlińskiego lotniska ewakuowano w sumie ok. 400 osób, z warszawskiego im. Chopina – 300. Oba lotniska zostały sprawdzone, nie znaleziono ładunków wybuchowych. Policjanci szybko ustalili mężczyznę, który był sprawcą obu fałszywych alarmów.
Prokuratura oskarżyła go o to, że przekazał informację o nieistniejącym zagrożeniu „wywołując przez to czynności organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego mające na celu uchylenie zagrożenia w postaci ewakuacji terminala, ewakuacji pasażerów i zabezpieczenia przez policję oraz straż pożarną” miejsc lądowania samolotów i pozostałych terenów obu lotnisk. Za taki czyn – zgodnie z Kodeksem karnym – grozi do ośmiu lat więzienia.
Wyrok w tej sprawie zapadł w czwartek. Skazany – na mocy wyroku – ma odbywać karę w warunkach terapeutycznych w związku z uzależnieniem od alkoholu. Na poczet kary sąd zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania od końca kwietnia do końca sierpnia.








