Związek Nauczycielstwa Polskiego podtrzymuje swoją negatywną opinię o reformie oświaty zapowiadanej przez minister edukacji Annę Zalewską. Dziś w Warszawie odbyło się posiedzenie zarządu prezydium ZNP. Jak mówi Wanda Kołtunowicz, prezes świętokrzyskiego oddziału związku, zmiany, które chce wprowadzić MEN skrzywdzą zarówno dzieci, jak i nauczycieli. ZNP krytykuje przede wszystkim plan likwidacji gimnazjów.
Tempo wprowadzania tej reformy jest nie do przyjęcia. Zmiany nie powinny dotyczyć dzieci objętych już obowiązkiem szkolnym. Reforma jest nieprzemyślana, to eksperyment na żywym organizmie – uważa prezes świętokrzyskiego ZNP. Jak dodaje Wanda Kołtunowicz, likwidacja gimnazjów i wydłużenie nauki w szkole podstawowej do 8 lat sprawi, że uczniowie o rok krócej będą objęci obowiązkiem szkolnym. Jak twierdzi nie wszyscy decydują się na kontynuację nauki w szkołach średnich. Wanda Kołtunowicz zapowiada, że ZNP ponownie przedstawi swoje uwagi resortowi edukacji.
Domagamy się w naszym stanowisku prezydium gwarancji zatrudnienia dla nauczycieli z likwidowanych szkół. Chcemy też ogólnopolskiej debaty o kształcie oświaty. Będziemy zwracać się do rodziców w specjalnych listach apelując o poparcie naszych działań – twierdzi Wanda Kołtunowicz.
Anna Zalewska minister edukacji przedstawiając plan reformy oświaty tłumaczyła, że gimnazja nie spełniały swojej roli, czyli nie wyrównywały poziomu edukacyjnego dzieci z dużych miejscowości i absolwentów małych wiejskich szkół podstawowych. Jak twierdziła pokazują to badania. Minister zapewniała też, że reforma oświaty nie pozbawi nauczycieli gimnazjów pracy, bowiem zatrudnią ich szkoły powszechne oraz średnie, w ktorych czas nauki się wydłuży.











