Trwa szacowanie szkód, wyrządzonych przez nawałnicę, która przeszła w niedzielę nad gminą Sędziszów. Do magistratu wpłynęło 185 zgłoszeń od mieszkańców, u których na skutek wichury powstały straty nie tylko w budynkach mieszkalnych, czy zabudowaniach gospodarczych, ale również w uprawach polowych.
Jak mówi Ewa Kubas-Samociuk sekretarz gminy Sędziszów – największe szkody są w rolnictwie, szczególnie w uprawach jęczmienia, kukurydzy, roślin strączkowych i ziemniaków. W niektórych przypadkach pola zostały zniszczone nawet w 100 procentach. Mniej strat jest natomiast na plantacjach pszenicy i żyta. Rolnicy mogą starać się o odszkodowanie.
Największe straty są we wsiach: Tarnawa, Marianów i Sosnowiec. Jak mówili mieszkańcy Tarnawy – szkody po nawałnicy i gradobiciu można nazwać klęską żywiołową.
W Sędziszowie wichura zerwała dach na piętrowym domu przy ulicy Przemysłowej.
Jak powiedziała Anna Pajęcka, współwłaścicielka domu – zniszczony dach i zalany dom, to nie jedyna strata. Nawałnica zniszczyła u niej 80 procent kilkudziesięciohektarowych upraw pszenicy i jęczmienia.
Oceny zniszczeń w terenie dokonują dwie komisje, które specjalnie powołane zostały przez burmistrza Sędziszowa. W budynku urzędu gminy, na parterze, powstał punkt przyjmowania zgłoszeń o stratach, jakie powstały na skutek niedzielnego huraganu. Komisja szacuje szkody najpierw w tych miejscach, z który w pierwszej kolejności wpłynęły wnioski.








