W Kielcach odbyła się manifestacja solidarności z rodzinami ofiar masakry w Orlando w Stanach Zjednoczonych. Jak informowaliśmy – w sobotniej strzelaninie na Florydzie zginęło 50 osób, a 53 zostały ranne.
Sprawcą masakry był 29-letni Omar Saddiqui Mateen.
Spotkanie solidarności na kieleckim placu Artystów zgromadziło dziś wieczorem kilkanaście osób, które w ten spontaniczny sposób wyraziły swój sprzeciw wobec wszelkich aktów przemocy i nietolerancji.
Informację o planowanej manifestacji przekazywano sobie na jednym z portali społecznościowych – poinformował Radio Kielce Michał Bielecki z zarządu okręgowego Partii Razem. Jak dodał – podobne manifestacje, jak ta w Kielcach odbyły się również przed placówkami dyplomatycznymi w Warszawie i Krakowie. Solidaryzując się z rodzinami ofiar masakry w Orlando, spontanicznie zaprotestowano przeciw przemocy także w innych polskich miastach.
Jak informowaliśmy – do strzelaniny w Orlando na Florydzie doszło w nocy z soboty na niedzielę. Do gejowskiego klubu z karabinem automatycznym wtargnął 29-letni Omar Saddiqui Mateen. Był on obywatelem Stanów Zjednoczonych – urodził się w Nowym Jorku, a jego rodzice pochodzili z Afganistanu. Napastnik zginął podczas wymiany ognia z funkcjonariuszami SWAT. Mężczyzna przed masakrą zadzwonił na numer alarmowy 911 i zadeklarował wierność tak zwanemu Państwu Islamskiemu. Wzięło ono na siebie odpowiedzialność za zorganizowanie zamachu. W masakrze w Orlando zginęło 50 osób. 43 z 53 rannych w strzelaninie nadal przebywa w szpitalach.


















