W półfinale piłkarskiego Chemar Rurociągi Pucharu Polski druga drużyna Korony Kielce zmierzy się w środę (6 maja) przed własną publicznością z KSZO 1929 Ostrowiec. Obydwa zespoły na co dzień występują w Betclic 3. Lidze. Gospodarze bronią tytułu zdobytego przed rokiem.
– To jest trudny przeciwnik, na ten moment najtrudniejszy na naszej drodze do finału. Będziemy chcieli zrobić wszystko, żeby zwyciężyć. To jest jeden mecz, a gramy przecież u siebie. Zapraszam kibiców, żeby ci młodzi chłopcy też poczuli troszkę wsparcia z trybun. Myślę, że wtedy będzie im łatwiej – stwierdził trener Kielczan Marek Mierzwa.
Mimo kilku drobnych urazów i kontuzji wykluczającej z gry do końca sezonu Farida Alego, szkoleniowiec Hutników zapewnia, że nie ma mowy o odpuszczaniu pucharu.
– Mamy urazy kilku zawodników, jedne mniejsze, drugie większe. Na pewno Farid wypadł nam na cztery tygodnie. Nie ma jednak mowy o odpuszczeniu pucharu. To będzie ważny mecz w naszym mikrocyklu. Tak naprawdę ci zawodnicy, którzy muszą wybiegać swoje minuty, to to zrobią. W związku z tym nie będzie jakichś wielkich roszad w składzie – powiedział Łukasz Tarkowski.
Mecz drugiej drużyny Korony Kielce z KSZO 1929 Ostrowiec rozpocznie się na stadionie przy ulicy Szczepaniaka w środę o godzinie 17.15.
O tej samej porze rozpocznie się drugi półfinał piłkarskiego Chemar Rurociągi Pucharu Polski, w którym trzecioligowi Czarni Połaniec zmierzą się z występującą w Keeza 4. Lidze Świętokrzyskiej Arką Pawłów.










