Pierwsza rozprawa w procesie o fałszowanie tzw. dokumentów wyborczych podczas wyborów samorządowych w gminie Tarłów, jaki miał się rozpocząć w sądzie w Opatowie została z powodów formalnych przełożona na inny termin.
Adwokat dwu oskarżonych kobiet stwierdził, że z powodu zbyt późnego otrzymania pełnomocnictwa do ich reprezentowania nie zdążył zapoznać się z materiałami sprawy, dlatego zawnioskował o przesunięcie terminu procesu na późniejszy termin.
W opatowskim sądzie zjawiło się 10 oskarżonych o to, że albo sami dopuszczali się do fałszowania dokumentów wyborczych, albo poświadczali nieprawdę m.in. o zamieszkiwaniu na terenie gminy Tarłów osób, które faktycznie mieszkały gdzie indziej. Na ławie oskarżonych znalazł się m.in. proboszcz z parafii w Czekarzewicach, który na czas wyborów miał domeldować swoich rodziców mieszkających w innym mieście a także żona i synowa wójta, które potwierdziły nieprawdę o wspólnym zamieszkiwaniu. I to właśnie wniosek adwokata tych kobiet, Lidii i Katarzyny W., który tłumaczył się brakiem czasu na zapoznanie się z aktami sprawy, spowodował, że sędzia Hubert Żmijewski zdecydował się na przesunięcie terminu właściwej rozprawy.
Taką decyzją sędziego zaskoczony był Lech Wąsik, kontrkandydat obecnego wójta Tarłowa Leszka Walczyka, z którym w drugiej turze wyborów przegrał tylko 6 głosami. To działania Lecha Wąsika, który złożył tzw. skargę wyborczą doprowadziły do tego, że prokuratura w Staszowie po zbadaniu dokumentacji wyborczej oskarżyła aż 19 osób o udział w fałszowaniu list wyborczych, z czego 9 dobrowolnie podało się już karze grzywny. Lech Wąsik nazwał działanie oskarżonych celowym przeciąganiem procesu w nieskończoność.
Kolejna rozprawa przeciwko 10 osobom oskarżonym o tzw. fałszerstwa wyborcze w Tarłowie ma odbyć się na początku czerwca. Jednocześnie sędzia Żmijewski nie przychylił się do kolejnego wniosku, tym razem oskarżonej Agaty D., która zawnioskowała o warunkowe umorzenie postępowania jakie toczone jest wobec jej osoby. Sędzia prowadzący sprawę stwierdził, że najpierw przeprowadzone musi być postępowanie dowodowe z udziałem wszystkich oskarżonych, by można byłoby zająć się wnioskiem o umorzenie jednego z wątków. Natomiast prokuratura w Staszowie, która prowadzi tę sprawę raz jeszcze bada udział wójta Tarłowa Leszka Walczyka w procederze fałszowania dokumentacji wyborczej.








