Będące na skraju bankructwa MZK Starachowice po raz pierwszy od kilku lat jest na finansowym plusie. W ubiegłym roku przewoźnik zanotował stratę w wysokości miliona 700 tysięcy zł. W pierwszym kwartale bieżącego roku spółka odnotowała jednak zysk wynoszący 36 tysięcy złotych.
Przewodnicząca Rady Nadzorczej starachowickiego MZK Elżbieta Śreniawska przyznaje, że to niewiele. Dodaje jednak, że pozwala to z optymizmem patrzeć w przyszłość. Tym bardziej, że dodatni wynik udało się uzyskać w każdym miesiącu tego roku.
Elżbieta Śreniawska mówi, że poprawa wyniku finansowego to efekt rozpoczętej w ubiegłym roku restrukturyzacji starachowickiego MZK. Nie ukrywa, że proces ten będzie kontynuowany. Zaznacza, że nie chodzi jedynie o cięcia kosztów, ale także o zwiększenie przychodów. Przewodnicząca Rady Nadzorczej MZK Starachowice dodaje, że ograniczone zostanie natomiast zatrudnienie. Liczba etatów zmniejszy się głównie za sprawą odejść pracowników na emeryturę.
Jednym z elementów restrukturyzacji jest również wprowadzenie nowego układu komunikacyjnego. Jak informowaliśmy, od maja w Starachowicach będzie 11 linii autobusowych, czyli o połowę mniej. Zmieni się również numeracja. Nowe 11 linii ma jednak zapewniać pasażerom dobry dojazd do szkół, zakładów pracy, szpitali, urzędów i innych instytucji.
W ubiegłym roku będące na skraju bankructwa MZK Starachowice zostało przekształcone w podmiot wewnętrzny gminy.








