Przewodniczący Rady Miasta w Kielcach Dariusz Kozak zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Kielcach o możliwości popełnienia przestępstwa przez inicjatorów zorganizowania referendum w sprawie likwidacji straży miejskiej.
Jak informowaliśmy już w Radiu Kielce, nie złożyli oni do Komisarza Wyborczego protokołu zniszczenia list z podpisami osób popierających tę inicjatywę. Taki wymóg zawarty jest w ustawie o referendum lokalnym.
Obok przewodniczącego Dariusza Kozaka pod wnioskiem do prokuratury podpisali się wiceprzewodniczący Rady Władysław Burzawa oraz radny Witold Borowiec, przewodniczący klubu Porozumienia Samorządowego. W uzasadnieniu napisali oni, że poza ustawą oreferendum lokalnym mogło dojść do złamania także ustawy o ochronie danych osobowych. Osoby podpisujące się pod wnioskiem o referendum udostępniają bowiem poza swoim imieniem i nazwiskiem także PESEL oraz adres zamieszkania.
Pełnomocnik komitetu referendalnego Dawid Lewicki tłumaczył wcześniej w wypowiedzi dla Radia Kielce, że listy zostały zniszczone. Przyznał jednak, że nie przedstawiono Komisarzowi Wyborczemu protokołu ze zniszczenia. Powinien on zostać dostarczony w pierwszym tygodniu kwietnia.








