Podatek od miejsc postojowych w garażach podziemnych, które znajdują się pod blokami i mają odrębną księgę wieczystą, wzrósł w Kielcach od tego roku dwunastokrotnie. Oburzyło to lokatorów. Jak mówi Marian Kowalczewski ze wspólnoty mieszkaniowej przy ulicy Zgoda 15, zdziwiły go zapisy tegorocznej decyzji podatkowej, zgodnie z którymi musi zapłacić 7 złotych 40 groszy za metr kwadratowy garażu.
Podkreśla, że jest to niezrozumiałe, skoro w ubiegłym roku stawka za to samo miejsce postojowe wynosiła jedynie 59 groszy za metr kwadratowy. Jak zauważa – w stosunku do ubiegłego roku jest to wzrost o 1260 procent. W tej sprawie napisał pismo do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach, w którym żąda wyjaśnień.
Tymczasem, jak tłumaczy skarbnik miasta, Barbara Nowak, urząd nie miał innego wyjścia i musiał podnieść podatek. W 2012 roku zapadł wyrok Sądu Najwyższego, na skutek którego zmieniły się przepisy i teraz miasto musiało naliczyć tak wysokie stawki. Barbara Nowak zaznacza, że miasto naliczało już podatek w ten sposób od 2013 roku, ale tylko w przypadku nowych, oddanych do użytku bloków. W listopadzie 2015 roku zmieniła się ustawa o podatkach i opłatach lokalnych, w której wyrok z 2012 roku znalazł swoje odzwierciedlenie. To spowodowało, że od początku roku miasto musi stosować podwyższoną stawkę za miejsce postojowe, które ma oddzielną księgę wieczystą. Na tej podstawie zostanie wydanych około 1000 decyzji, w których mieszkańcy Kielc zapłacą więcej – mówi skarbnik.
Miasto wpływy z tytułu tego podatku zaplanowało już w budżecie na ten rok.








