Pluskwy w pokojach podopiecznych, korzystanie przez personel z zabiegów fizjoterapii i brak odpowiedniej opieki nad pensjonariuszami, to tylko niektóre przyczyny zwolnienia dyrektorów dwóch ostrowieckich domów pomocy społecznej.
Sygnały o nieprawidłowościach docierały do władz powiatu od pewnego czasu – mówi wicestarosta ostrowiecki Eligiusz Mich. Wyjaśnia, że szczególne zaniepokojenie wzbudziło zwłaszcza samobójstwo jednego z pensjonariuszy oraz kilkukrotna hospitalizacja innego podopiecznego, który trafiał do szpitala w bardzo złym stanie. Wicestarosta dodaje, że zarządzono kontrolę, by sprawdzić jak wygląda opieka nad osobami potrzebującymi troski.

Paweł Walesic z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, który kontrolował działalność placówek twierdzi, że do zaniedbań, które są najbardziej bulwersujące, należy fatalny stan sanitarny i zarobaczenie pokoi w jednym z DPS, brak nadzoru nad osobami z chorobą alkoholową i korzystanie przez personel z zabiegów przeznaczonych dla pensjonariuszy.

Zarząd powiatu ostrowieckiego podjął decyzję o natychmiastowym zwolnieniu dyrektorów obydwu placówek – poinformował starosta Zbigniew Duda. Dodał, że dyrektorzy nie podważyli ustaleń kontrolerów.
To kolejna afera w ostrowieckich DPS-ach. 3 lata temu dyrektora jednego z tych domów zatrzymali funkcjonariusze z komendy wojewódzkiej policji pod zarzutem wykorzystywania stanowiska służbowego do prywatnych celów oraz narażenia placówki na straty finansowe. Chodziło m.in. o ustawianie przetargów na wymianę stolarki okiennej i drzwiowej. Sprawa jeszcze toczy się przed sądem. Rok temu sam ze stanowiska zrezygnował dyrektor drugiego DPS. Wkrótce potem prokuratura oskarżyła go o podobne naruszenie prawa. W tym przypadku sprawa także jest w toku.









