Kandydaci świętokrzyskiej lewicy startujący w wyborach do parlamentu, zaprezentowali w Ostrowcu swój program dotyczący poprawy opieki medycznej. Przedstawili także hasło wyborcze: „Nie chcę umrzeć w kolejce do lekarza”. Skrytykowali też pomysł PO dotyczący likwidacji składek na NFZ. Szef świętokrzyskiego Sojuszu Andrzej Szejna nazwał to kolejną wyborczą obietnicą i próbą ratowania rządzącej koalicji.
Poseł Jan Cedzyński skrytykował system szkolenia pielęgniarek. Jego zdaniem błędem było na przykład zlikwidowanie liceów zawodowych. Były prezydent Ostrowca Jan Szostak podkreślił natomiast, że gdyby złagodzono przepisy pozwalające na podejmowanie pracy przez lekarzy polskiego pochodzenia mieszkających na Ukrainie czy Białorusi, to problem braku kadry lekarskiej w Polsce zostałby rozwiązany. Z kolei Małgorzata Marenin zapewniła, że po wejściu do Sejmu będzie się zajmowała się obroną praw kobiet krzywdzonych w tej chwili przez lekarzy zasłaniających się tzw. klauzulą sumienia.
Kandydaci lewicy podkreślali, ze obecnie działający system opieki zdrowotnej wymaga całkowitej zmiany. Dlatego po wejściu do parlamentu, lewica będzie walczyła m.in. o zniesienie tzw. limitów przyjęć w tym do specjalistów, czy przywrócenie bezpłatnej opieki medycznej i stomatologicznej w szkołach oraz przedszkolach.












