Komisja Rewizyjna kieleckiej Rady Miasta zakończyła kontrolę w spółce Korona SA. Teraz zostanie sporządzony raport, który muszą ocenić prawnicy, ponieważ w wielu kwestiach powołuje się na dokumenty, objęte klauzulą poufności- zaznaczył przewodniczący komisji Robert Siejka. Radni przeglądali dokumenty związane z finansami, czyli m.in. kontrakty zawodników oraz funkcjonowanie spółki i przestrzeganie statutu.
Zdaniem kontrolujących, w spółce nie szanowano publicznych pieniędzy. Z danych wynika np., że za leasing samochodów i paliwo do nich zapłacono w kontrolowanym okresie 1 milion złotych. W pewnym momencie, na stanie spółki było 15 samochodów osobowych.
Z kolei, za telefony komórkowe wydawano około 55 tysięcy złotych rocznie. W jednym czasie zatrudnione również dwie kancelarie prawnicze z Kielc i Krakowa, za które, jak powiedział Robert Siejka, zapłacono olbrzymie pieniądze.
Raport zostanie przekazany przewodniczącemu rady nadzorczej Korony- Januszowi Kozie. Robert Siejka będzie się domagał, aby został on upubliczniony. Kontrola obejmowała lata 2009- 2014.








