Wodociągi Kieleckie oskarżają kielecka policję o bierność w sprawie odholowania samochodu, który w weekend uniemożliwiał usunięcie awarii wodociągu na osiedlu Uroczysko.
Jak twierdzi dyrektor do spraw eksploatacyjno- technicznych spółki- Danuta Brymerska, pracownicy nie mają prawa podejmować tego typu decyzji. Dodaje, że prosili o pomoc policję, ale funkcjonariusze odmawiali interwencji. Dopiero zainteresowanie sprawą mediów, sprawiło że po 20 godzinach przepychanek, w niedzielę po południu, w obecności policji odholowano pojazd.
Inaczej ocenia tę sytuacje rzecznik komendanta wojewódzkiego- Kamil Tokarski. Tłumaczy, że pracownicy wodociągów sami mogli przesunąć pojazd. Dodaje, że nie ma takiego pojęcia jak „asysta funkcjonariuszy”, przy usuwaniu samochodu. Co więcej, twierdzi że policjanci byli na miejscu awarii w sobotę i w niedzielę, i za każdym razem, pracownicy wodociągów twierdzili że awaria jest niewielka i można z jej usunięciem poczekać do powrotu właściciela auta.
Władze wodociągów informują, że była to druga tego typu sytuacja w Kielcach. Aby przeciwdziałać kolejnym, mają w uzgodnieniu z policją wypracować stosowne procedury.








