Po kilku miesiącach przerwy wznowione zostały prace dotyczące budowy kanalizacji i remontu około 10 ulic w prawobrzeżnej części Sandomierza. Pierwotny termin zakończenia inwestycji upłynął 30 października ub. roku. Wykonano wówczas około 70 procent zaplanowanych działań, po czym firma zeszła z placu budowy twierdząc, że ze względu na błąd w projekcie nie może ich zrealizować do końca.
Chodziło o system przepływu wody opadowej na ul. Bosmańskiej. Zakres prac został przeprojektowany, podjęto decyzję o budowie przepompowni. Oprócz niej na Bosmańskiej budowana jest także kanalizacja i chodniki, będzie też nowa nawierzchnia jezdni. Teraz ulica jest rozkopana, mieszkańcy żalą się na utrudnienia. Przy deszczowej pogodzie jest problem z kałużami i błotem, gdy nie pada – unosi się kurz.
Ludzie twierdzą, że brakuje należytego nadzoru nad wykonywanymi pracami. Wskazują na błędy jak m.in. postawienie nowego słupa elektrycznego pośrodku chodnika. Burmistrz Marek Bronkowski powiedział, że obecnie najważniejsze jest dokończenie całej inwestycji, dopiero później będzie dochodził kto tak naprawdę zawinił w przedłużeniu terminu wykonania prac – firma czy projektant.
Prace potrwają do końca czerwca. Całość inwestycji ma kosztować ok. 11 mln zł. Ze względu na przerwę w wykonawstwie istniała nawet obawa, czy miasto nie straci unijnej dotacji na ten cel. Są to pieniądze przeznaczone na usuwanie skutków powodzi, która dotknęła Sandomierz w 2010 roku. Na mocy umowy podpisanej z Urzędem Marszałkowskim udało się jednak utrzymać te środki.












