Przedłużająca się zima i niskie temperatury o miesiąc opóźniły wszelkie prace rolnicze uważa Ryszard Ciźla prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej. Jako przykład podał uprawy ziemniaków, czy zbóż, które powinny być wysiane w marcu, tymczasem zalegający śnieg powoduje, że rolnicy nawet nie wyjechali na pola. Konsekwencją tego będą prawdopodobnie dużo niższe plony.
Rośliny do rozwoju potrzebują w określonym czasie konkretnych warunków: temperatury, nasłonecznienia i wilgotności. Nie da się tego zrekompensować w inny sposób.
Problem mają także producenci warzyw uprawianych w tunelach foliowych, czy szklarniach. Niskie temperatury powodują, że muszą dłużej ogrzewać pomieszczenia zużywając więcej energii. W związku z tym już dzisiaj obawiają się, czy ich produkty będą konkurencyjne na rynku.
Ryszard Ciźla przewiduje że żywność będzie droższa, ale na razie trudno powiedzieć, o ile, ponieważ zdecyduje o tym rynek.
Marek Orkisz








