Mieszkańcy gminy Wodzisław w powiecie jędrzejowskim, protestują przeciw skandalicznie niskim – ich zdaniem – wycenom gruntów pod budowę trasy S-7 na odcinku od Jędrzejowa do granicy województwa świętokrzyskiego. Chodzi o ponad tysiąc działek, należących do kilkuset osób.
Według właścicieli gruntów – zaproponowane przez rzeczoznawcę ceny są
zdecydowanie za niskie. Podkreślają oni, że stawki są mniejsze, niż w
przypadku wywłaszczeń pod budowę północnej obwodnicy Jędrzejowa.
Ponad stu mieszkańców gminy Wodzisław spotkało się w tej sprawie z
posłem PiS Andrzejem Bętkowskim oraz wójtem Józefem Syską. – Wywłaszczenie nie może być grabieżą. Z końcem czerwca musimy opuścić
nasze domostwa. Gdzie będziemy mieszkać? Jakie gospodarstwo można kupić
za takie śmieszne pieniądze, które dostaniemy? – pytali.
Interwencję w sprawie sytuacji mieszkańców gminy Wodzisław
zapowiedział poseł Andrzej Bętkowski, zbulwersowany sposobem
wywłaszczania i niskim wycenom gruntów. – Interpelowałem już do ministra
Sławomira Nowaka. Jestem umówiony na spotkanie z wojewodą świętokrzyskim
oraz dyrektor świętokrzyskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg
Krajowych i Autostrad. Będę chciał wprowadzić zmiany do specustawy –
poinformował poseł Bętkowski.
Właściciele wywłaszczonych działek napisali pismo do wojewody świętokrzyskiego z prośbą, aby zajęła się ich problemem.
Kamil Król








