Część kursów komunikacji miejskiej, łączących Sandomierz z Tarnobrzegiem może zostać od grudnia zawieszona. Niewykluczone, że zdrożeją też bilety za przejazd. Taki efekt może przynieść decyzja burmistrza Sandomierza Jerzego Borowskiego, który odmówił partycypowania w kosztach obsługi tej linii.
Od 2008 roku, na mocy wygranego przetargu prowadzi ją Przedsiębiorstwo Miejskiej Komunikacji Samochodowej w Tarnobrzegu. Urzędnicy tarnobrzeskiego magistratu zauważyli jednak, że umowa zawiera błąd, ponieważ miasto nie ma prawa pokrywać kosztów transportu poza swoimi granicami. Dlatego władze Tarnobrzega wystąpiły o dofinansowanie linii nr 11, do burmistrza Sandomierza. Część kursu odbywa się bowiem w granicach administracyjnych tego miasta.
Burmistrz Jerzy Borowski odmówił jednak wsparcia finansowego „jedenastki”. W rozmowie z Radiem Kielce stwierdził, że rynek nie znosi pustki i nawet jeśli dojdzie do zawieszenia niektórych kursów, to zapewnią je prywatni przewoźnicy.
Prezes Miejskiej Komunikacji Samochodowej w Tarnobrzegu- Janusz Paruzel powiedział nam, że nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje w sprawie ewentualnego zawieszenia kursów i wysokości cen biletów. Nowe rozwiązania są dopiero opracowywane. Mogą wejść w życie od grudnia.
Prezydent Tarnobrzega- Norbert Mastalerz stwierdził, że cały czas jest gotowy do wznowienia rozmów z burmistrzem Sandomierza o finansowaniu linii numer 11.
Grażyna Szlęzak- Wójcik








