Prezydent Starachowic Wojciech B. na razie nie wyjdzie na wolność. Tak zdecydował Sąd Okręgowy w Krakowie, który rozpatrywał zażalenie prezydenta na jego tymczasowy areszt.
Andżelika Michalak z biura prasowego krakowskiego sądu poinformowała Radio Kielce, że zostało utrzymane w mocy postanowienie sądu pierwszej instancji o trzymiesięcznym areszcie. Sędziowie argumentowali dzisiejszą decyzję, obawą matactwa oraz zagrożenie wysoką karą za tego typu przestępstwo.
Wojciech B został aresztowany miesiąc temu. Prokuratura zarzuca mu przyjęcie prawie 100 tysięcy złotych łapówki. Grozi mu do 10 lat więzienia. Prezydent twierdzi, że jest niewinny.
Tymczasem tydzień temu radni klubu PO w starachowickiej Radzie Miasta wysłali list do Wojciecha B. z apelem o rezygnację ze stanowiska. Uważają, że osoba sprawująca publiczną funkcję musi mieć nieposzlakowaną opinię. W piśmie zaznaczyli, że dają mu dwa tygodnie na podjęcie decyzji.
Małgorzata Pirosz








