Prawie 40 nauczycieli może stracić od września pracę w Ostrowcu Świętokrzyskim. W powiecie ostrowieckim redukcji zatrudnienia nie będzie, zmniejszy się jednak liczba godzin dla nauczycieli.To skutek niżu demograficznego, bo od września do ostrowieckich szkół pójdzie o 300 dzieci mniej, niż w minionym roku szkolnym.
Jan Malinowski, naczelnik wydziału edukacji w ostrowieckim urzędzie miasta powiedział Radiu Kielce, że ostateczna decyzja o redukcji etatów w szkołach podstawowych i gimnazjach, zostanie podjęta przez dyrektorów pod koniec sierpnia.
Jednak już teraz szacuje się, że nie będzie pracy dla około 40 osób. Poza odejściami na urlopy dla podratowania zdrowia czy nie przedłużaniem umów, będą też zwolnienia.
Nauczyciele, którzy pozostaną na etatach mogą spodziewać się 7-procentowej podwyżki pensji. Jest ona gwarantowana ustawowo, ale część środków na jej realizację musi być znaleziona w budżecie miejskim. Tylko w tym roku, do subwencji oświatowej, która wynosi ok. 34 mln zł, ostrowiecki samorząd musi dołożyć 12 mln zł.
Tymczasem starostwo, któremu podlegają szkoły ponadgimnazjalne stara się ograniczać zwolnienia, zmniejszając nauczycielom liczbę godzin. naczelnik wydziału oświaty Maciej Kuszewski twierdzi, że nauczyciele chcą w ten sposób ratować swoich kolegów przed utratą pracy.
W ostrowieckim starostwie wiadomo już, że do końca roku na ustawowe podwyżki dla nauczycieli trzeba będzie dodatkowo wydać 480 tysięcy złotych, podczas gdy roczna subwencja wynosi 50 mln zł.
Teresa Czajkowska








